W październiku 2025 roku prokuratura ogłosiła, że do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Michałowi Wosiowi. Politykowi Prawa i Sprawiedliwości zarzuca się nadużycie uprawnień oraz zaniedbanie obowiązków, które miały polegać na przekazaniu 25 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości na zakup systemu Pegasus.
Niedługo potem obrońca Wosia, mec. Adam Gomoła, przekazał, że byłemu wiceministrowi: "zajęto dom, samochód, rachunki bankowe i wlepiono 200 tysięcy złotych za spóźnienie na przesłuchanie".
W czwartek Michał Woś poinformował, że Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił wszystkie środki zapobiegawcze zastosowane przez Prokuraturę Krajową wobec niego. Ponadto - uchylono w całości zabezpieczenie majątkowe zastosowane polityka.
"Sąd rozjechał narrację Żurka i neoProk. Woźniaka o rzekomym „przywłaszczeniu środków” - napisał Woś.
Prokuratura przekonuje: Nie ma powodów do emocji
W czwartek popołudniu prokuratura wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że "utożsamianie rozstrzygnięcia sądu, odmiennego od stanowiska prokuratury, błędem prokuratora stanowi uproszczenie pomijające zarówno zasady procesu karnego, jak i kompetencję niezależnego sądu do autonomicznej oceny decyzji podejmowanych przez prokuratora".
"Uchylenie przez SO w Warszawie wolnościowych środków zapobiegawczych zastosowanych wobec Michała W. było wynikiem oceny sądu odnoszącej się do okresu ich stosowania, prawidłowego wykonywania tych środków przez podejrzanego, aktualnego etapu postępowania oraz zgromadzonego materiału dowodowego, co nie podważa zasadności ich wcześniejszego zastosowania przez prokuratora"
- przekonywała prokuratura.
PK zaznaczyła, że taka decyzja sądu "nie powinna sama w sobie budzić szczególnych emocji ani być interpretowana jako sytuacja nadzwyczajna".
Utożsamianie rozstrzygnięcia sądu, odmiennego od stanowiska prokuratury z błędem prokuratora stanowi uproszczenie pomijające zarówno zasady procesu karnego, jak i kompetencję niezależnego sądu do autonomicznej oceny decyzji podejmowanych przez prokuratora w toku postępowania…
— Prokuratura (@PK_GOV_PL) May 28, 2026
Adwokat punktuje prokuraturę
Do wpisu prokuratury odniósł się mec. Gomoła.
"Jak można napisać, że uchylenie środków zapobiegawczych wobec Michała Wosia "nie podważa zasadności ich zastosowania", skoro uchylono głównie te środki, które prokurator w ramach czystej represji zastosował na kilka dni przed zamknięciem śledztwa - na czele z dwustutysiecznym poręczeniem? Przecież na posiedzeniu wnosiliście o ich utrzymanie"
- przekazał adwokat.
Dodał, że prokuratura "pod pretekstem obowiązku naprawienia nieistniejącej nigdy szkody w wysokości 25 milionów złotych chciała zabrać posłowi opozycji dom, samochód i wszystkie oszczędności".
- Skompromitowaliście się "kosmiczną" koncepcją niegospodarności. Mało wam było? Proszę bardzo. Sąd pokazał co myśli o "zamienniku" w postaci mitycznego przywłaszczenia powierzonego mienia - napisał w mediach społecznościowych Gomoła.
❓️Jak można napisać, że uchylenie środków zapobiegawczych wobec @MWosPL "nie podważa zasadności ich zastosowania", skoro uchylono głównie te środki, które prokurator w ramach czystej represji zastosował na kilka dni przed zamknięciem śledztwa - na czele z dwustutysiecznym… https://t.co/pr3WARLkB7
— Adam Gomoła (@antylis) May 28, 2026