Andrzej Poczobut
Poczobut człowiekiem roku Naszej Niwy. "Symbol wolności silniejszej niż łukaszyzm"
Niezależny białoruski portal Nasza Niwa ogłosił przyznanie tytułu "Człowieka Roku 2024" Andrzejowi Poczobutowi. – Andrzej uosabia solidarność Polaków i Białorusinów, której nie jest w stanie złamać nawet reżim Alaksandra Łukaszenki – komentuje Paweł Łatuszka, czołowy białoruski opozycjonista.
Ksiądz Olszewski dręczony w areszcie jak Andrzej Poczobut na Białorusi. Te same metody
Odmawianie wody, odmawianie skorzystania z toalety, poniżanie i wyzwiska – tego typu działania wpisują się w szeroko pojęte tortury psychiczne i fizyczne, znane z rosyjskich i białoruskich więzień, szczególnie wobec tych, którzy narazili się tamtejszej władzy swoją niezłomnością i bohaterstwem. Przykładem jest polski działacz i dziennikarz Andrzej Poczobut, skazany w ub.r. w sfingowanym procesie przez łukaszystów w togach na 8 lat kolonii karnej. Poczobutowi przez miesiące odmawiano dostępu do lekarstw, mimo faktu, że ma problemy z sercem i ciśnieniem. Wielokrotnie lądował w karcerze kolonii karnej, zakazano mu też kontaktu z rodziną i adwokatem. Trudno było spodziewać się, że podobne obrazki, znane z ponurych czasów komuny i stosowane wobec opozycjonistów, wrócą do Polski w XXI w. A taki właśnie obraz wyłania się z listu ks. Olszewskiego, przetrzymywanego w warszawskim areszcie.
Listy od Andrzeja Poczobuta nie dochodzą już od dwóch tygodni. "Sytuacja jest bardzo trudna"
- Andrzej siedzi w Nowopołocku. Już od dwóch tygodni nie dochodzą od niego żadne listy. Także informacji jest bardzo mało. Adwokata do Andrzeja wpuszczają tylko raz na miesiąc. Także sytuacja jest bardzo trudna. Nie dają mu nadal leków i monitorowanie, w jakim jest stanie jest coraz trudniej - mówił w Białymstoku wiceprezes Związku Polaków na Białorusi Marek Zaniewski.