Z brązowymi medalami na szyjach, zmęczeni, ale też z pewnym uczuciem niedosytu wrócili do kraju z mistrzostw świata na Filipinach polscy siatkarze. - Niech ten medal będzie najgorszym, jaki ta drużyna zdobędzie - przyznał kapitan Bartosz Kurek.
W sobotę o godz. 12.30 czasu polskiego biało-czerwoni zagrają z Włochami w półfinale mistrzostw świata siatkarzy na Filipinach. Będzie to powtórka finału z poprzedniej edycji tej imprezy, gdy trzy lata temu w katowickim Spodku Italia pokonała Polskę 3:1.
Reprezentacja Turcji, ćwierćfinałowy rywal polskich siatkarzy w mistrzostwach świata, jest „czarnym koniem” turnieju na Filipinach. Notowana na 17. miejscu w rankingu FIVB przed rozpoczęciem rozgrywek, jest już na 14. pozycji. I po raz pierwszy w historii zagra o półfinał mundialu.