O wolność trzeba walczyć zawsze
O ile najsilniejszym dążeniem człowieka, danym przez samego Stwórcę, jest dążenie do wolności, o tyle największym pragnieniem władzy, która działa przeciw ludziom jest jej ograniczenie.
O ile najsilniejszym dążeniem człowieka, danym przez samego Stwórcę, jest dążenie do wolności, o tyle największym pragnieniem władzy, która działa przeciw ludziom jest jej ograniczenie.
Tymczasowe aresztowanie Leszka Kraskowskiego powinno zapalić czerwone lampki środowisku dziennikarskiemu. Trudno oczywiście zakładać w ciemno, że prokuratura w czasach kierowania nią przez Dariusza Korneluka nigdy nie ma racji.
Komunista Włodzimierz Czarzasty – chwilowo na stanowisku marszałka Sejmu – nie przestaje zadziwiać. Wygłosił sobie w Sejmie nikomu do niczego niepotrzebną tyradę, która jednak pasowała do niego jak ulał – to znaczy była bardzo niemądra.
Donald Tusk zapowiedział budowę pomnika Tadeusza Mazowieckiego i zwołał wielki marsz na 4 czerwca 2027 r. Tusk chce tym samym powtórzyć schemat sprzed poprzednich wyborów: najpierw liczna demonstracja, generująca falę społecznych emocji, a później dojechanie na tych emocjach aż do głosowania.
Oczy całego świata skierowane są obecnie na region Morza Bałtyckiego, gdyż tam odbywa się testowanie jedności NATO. Najnowszym tego dowodem jest alarm na Łotwie, gdzie wojsko Sojuszu Północnoatlantyckiego zestrzeliło wczoraj wrogiego drona, a ludność musiała udać się do swoich domów.
Michał Drewnicki został kandydatem PiS na prezydenta Krakowa. Wielu komentatorów polskiej polityki natychmiast zabrało się do wywodów, jak to kandydat PiS nie ma szans w Krakowie, i najlepiej byłoby, gdyby partia Jarosława Kaczyńskiego tylko kogoś poparła, najlepiej Łukasza Gibałę.
2 czerwca w ambasadzie ChRL w Warszawie odbył się China Day, dzień otwarty reklamujący chińską technologię. Gwiazdą był „Edward Warchocki”, humanoid sprzedawany Polakom jako rodzimy wynalazek. Jego występ właśnie tam, w placówce ChRL, był najjaśniejszym potwierdzeniem tego, co twórcy przemilczeli: to chińska maszyna, model Unitree G1, produkt firmy z Hangzhou.
Nikt tak jak kraje sąsiadujące z rosyjskim agresorem nie zna skali zagrożenia wywołanego neoimperialną polityką Kremla. Ważny głos w sprawie zabrał niedawno dowódca łotewskiej armii gen. Kaspars Pudāns. Masowa produkcja dronów i ich stałe unowocześnianie, będące doświadczeniem inwazji na Ukrainę, to jasny dowód na to, że Rosja szykuje się do konfrontacji.
Dwa lata temu nielegalny imigrant śmiertelnie ugodził polskiego obrońcę granic, sierżanta Mateusza Sitka. Żołnierz zginął na służbie, która nie byłaby zapewne potrzebna w tamtym miejscu, gdyby nie plan destabilizacji wschodniej flanki NATO realizowany konsekwentnie od pięciu lat przez Rosję i Białoruś.
„To jest jednak spory talent: podejmować w bokserkach asystentkę w swym mieszkaniu, a interwencję policji – podjętą na skutek fałszywego alarmu – przedstawić jako najazd służb Tuska na wolne media. To jest właśnie cały Tomasz Sakiewicz” – napisał Andrzej Stankiewicz z Onetu. Czyli jednak można.
Ostatnio Witold Zembaczyński raczył się podzielić ze swoimi odbiorcami prawdą, po co rządzi Koalicja Obywatelska. Czy po to, żeby Polakom żyło się lepiej? Żeby Polska była silniejszym państwem? Bez żartów, to są sprawy nieistotne. Nasz guru uśmiechu jasno stwierdził: po to, żeby „zneutralizować Nawrockiego”.
Ministerstwo Kultury robi, co może, żeby przekonać opinię publiczną, że rozwiązania typu „rząd płaci artystom ZUS” to skandal. Marta Cienkowska pochyla się nad losem kolejnych artystek, a ludzie pytają, dlaczego mają dopłacać do czyichś bohomazów.
„Spośród wszystkich zagrożeń stojących przed naszym krajem być może największym jest to, które rzadko trafia na czołówki gazet – nasza zbiorowa amnezja narodowa.
Przypomniał mi się stary dowcip: w lesie odbywa się zapowiedziane przez lwa dzielenie zwierząt na mądre i piękne. Sarna wskakuje bez namysłu na polankę z napisem „piękne”. Sowa nie myśląc wiele, wlatuje na tę z napisem „mądre”. Tam też idzie lis. Cietrzew rozkładając ogon, stąpa w stronę napisu „piękne”. I tak zwierzęta idą raz na lewo, raz na prawo, dzieląc się na piękne i mądre. W końcu zostaje żaba. Ta staje na rozkraczonych łapach, zaczyna gardłowo rechotać kum-kum, łypie okiem w jedną stronę, łypie w drugą, po czym rozkłada „ręce” i charkotliwie wyznaje: „Ja się przecież, k…., nie rozdwoję”.
Partia, która przez długie lata nazywała się Platformą Obywatelską, a obecnie Koalicją Obywatelską, jest najbardziej antydemokratyczną formacją na polskiej scenie politycznej. Antydemokratyczna demagogia, ukryta za fasadą liberalno-lewicowych frazesów, najbardziej dała o sobie znać w zeszłym roku, gdy frakcja Romana Giertycha grała narrację o sfałszowanych i nieważnych wyborach prezydenckich. A w tym roku kolesie z krakowskiej KO robili, co mogli – nieskutecznie – by zniechęcić ludzi do wzięcia udziału w referendum.
Olek Miszalski – spadł! Od czasu najazdu Tatarów nie było podobnego wydarzenia w Krakowie. Z woli społeczeństwa poległ prezydent miasta, które wydawało się bastionem tuskizmu-platformizmu.
W Krakowie ekipa podpadła tym, że przeginała, nawet jak na niskie standardy III RP.
Dziki mogą spać spokojnie. Żadnego kompleksowego rozwiązania nie będzie. Spokojnie mogą spać również niedźwiedzie…