Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Wołodźko
08.06.2026 07:39

Realia lewackiej branży

Ministerstwo Kultury robi, co może, żeby przekonać opinię publiczną, że rozwiązania typu „rząd płaci artystom ZUS” to skandal. Marta Cienkowska pochyla się nad losem kolejnych artystek, a ludzie pytają, dlaczego mają dopłacać do czyichś bohomazów.

Czyżby niezbyt lubiana przez liberalne media „ministra” z Polski 2050 została wsadzona na minę? Sprawa jest jednak jeszcze ciekawsza: światek artystyczny jest niemal do cna przeniknięty lewackimi konceptami i postawami. A równocześnie to właśnie tam panują jedne z najmniej stabilnych warunki zatrudnienia. Bo artyści i twórcy to nie tylko topowe gwiazdy kina, muzyki czy malarstwa z tantiemami, które naprawdę potrafią osłodzić im życie nie tylko na emeryturze.

To czasem ludzie, którzy w różnych instytucjach i placówkach kultury żyją od grantu do grantu. I zależą od widzimisię tych wszystkich lewackich wrażliwców, którzy bardzo lubią gadać o prawach człowieka, feminizmie, ale umowy o pracę dziwnym trafem dać nie chcą. O tym jednak rząd mówić głośno nie chce. Ciekawe dlaczego.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE