Nasze podręczniki do historii są oczyszczane w imię poprawności politycznej i dają naszym dzieciom znikome poczucie wielkości narodu. W rzeczywistości naszym dzieciom coraz częściej wpaja się coś dokładnie przeciwnego – że Ameryka nigdy nie była wielka, a jej fundamentami były zło, niewolnictwo i ludobójstwo” – pisze Gary Bauer, konserwatysta, w przeszłości członek gabinetu Ronalda Reagana.
Amerykę obrzydził Barack Obama, od lat czynią to lewica i „progresiści”. Dla nich wszystko w Ameryce jest złe i należy jej się wstydzić. Temu zjawisku przeciwstawił się Donald Trump i dlatego jest tak bardzo znienawidzony.