Bastion demokratów
Donald Trump pewnie wygrał wybory prezydenckie, poprawiając wyniki nawet w stanach od lat zdominowanych przez demokratów. Wyjątkiem jest stolica, czyli Waszyngton i Dystrykt Kolumbia.
Donald Trump pewnie wygrał wybory prezydenckie, poprawiając wyniki nawet w stanach od lat zdominowanych przez demokratów. Wyjątkiem jest stolica, czyli Waszyngton i Dystrykt Kolumbia.
Pod koniec października Prokuratura Regionalna w Gdańsku umorzyła śledztwo w sprawie zabójstwa działaczki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej. Jest w tym coś tragicznego, że w czas Zaduszek, kilkanaście dni przed dniem niepodległości znów się okazało, że III RP jest jak zła, okrutna macocha dla wielu Polek i Polaków.
Zwolennicy poglądu, że powstały w naszym kraju dwa wrogie sobie plemiona, uważają, iż jest to sytuacja nienormalna, a Polska stanowi jakiś wyjątek. Nawołują zatem do wyimaginowanej jedności, w której zapanują zgoda i szczęście. A prawda jest całkiem inna.
Jeśli w najbliższym czasie miniecie leminga, pomyślcie o nim ze współczuciem, mając świadomość, jak ciężką pracę właśnie wykonuje na własnym umyśle.
Tusk i jego pomocnik Czarzasty są zadowoleni i nie planują żadnych zmian w formule pracy Dariusza Wieczorka.
Delegacja Polski pojechała na szczyt klimatyczny w Baku. Zwyczajem jest, że państwa biorące udział w imprezie przygotowują przestrzeń, która służy im do promocji kraju i jednocześnie daje możliwość odbycia spotkania.
Przy okazji trupów ukrywanych w rodzinie Gajewskich pojawił się argument, że córka nie odpowiada za grzechy ojca. W polityce i biznesie się odpowiada. Szczególnie kiedy się przyjęło tę odpowiedzialność.
Ten żart ma długą brodę, ale jakoś zawsze mnie śmieszył. Wersje były różne. Ostatnio popularna dotyczyła współczesnego wodza Rosji.
Dwa dni temu zakończył się kolejny szczyt klimatyczny, więc media są pełne histerycznych wiadomości, wiążących każdą katastrofę naturalną z globalnym ociepleniem. Na płaszczyźnie socjotechnicznej powielany jest przekaz sformułowany kiedyś przez Ala Gore’a, polityka demokratów, biznesmena i aktywistę, że człowiek to nowotwór toczący naszą planetę.
Moja znajoma, z zawodu krawcowa, powiedziała mi, że lubi Donalda Trumpa, choć jest trochę dziwny. Dopytywana dlaczego wyznała, że mówi i zachowuje się w sposób odbiegający od zwyczajów obowiązujących na najwyższych piętrach władzy, znanych z mediów.
Donald Tusk już dawno oswoił się z tym, że w trakcie wystąpień publicznych bezczelnie mydli oczy dziennikarzom kłamstwami. A większość z nich udaje, że to rześki deszczyk. Przytomnych ludzi nie dziwi wizerunkowa katastrofa, jaką zafundował sobie po wyborach w USA, gdy z miedzianym czołem kłamał Monice Rutce z „TySola”, że nigdy nie nazwał Donalda Trumpa rosyjskim agentem.
„Formułowanie zarzutów wobec autorów tekstu tylko dlatego, że użyli sformułowania <<Żyd>> wydaje mi się absurdalne i kuriozalne”- bronił redakcji „Newsweeka” skonfliktowany światopoglądowo z Andrzejem Dudą jego szwagier, Jakub Kornhauser.
Senator Marco Rubio, republikanin z Florydy, jest wymieniany w gronie ścisłych kandydatów – wręcz jako „pewniak” – na stanowisko sekretarza stanu w administracji Donalda Trumpa.
Niemal wszyscy, i nie ukrywam, że wyżej podpisany również, nastawialiśmy się na niespokojny przebieg Marszu Niepodległości.
20 stycznia 2025 r. skończy się kadencja Joego Bidena jako prezydenta USA. Tego samego dnia zaprzysiężony zostanie Donald Trump. Do tego momentu są jeszcze ponad dwa miesiące.
W listopadzie 2016 r. Trump już wygrał wybory, ale prezydentem był jeszcze Barack Obama. Ówczesny premier Japonii Shinzo Abe, uznał, że musi się spotkać z Donaldem Trumpem, choć podobno nie powinno się organizować wizyty, gdy urzęduje jeszcze inny prezydent.
Prawda w przestrzeni publicznej nie ma żadnego znaczenia, jeśli można przyłożyć w oponenta lub udawać, że się nie skompromitowało. Oto Donald Tusk, choć wyraźnie mówił podczas spotkania z wyborcami w marcu 2023 r., że Donald Trump to agent Moskwy i to aż od 30 lat, potrafił w żywe oczy zaprzeczyć, by cokolwiek takiego wspominał o prezydencie elekcie.
Wygrana Donalda Trumpa jest bardzo ważnym wydarzeniem nie tylko w polityce amerykańskiej, lecz także w perspektywie europejskiej i naszej, polskiej. Jej znaczenie może być ogromne zarówno w wymiarze funkcjonowania Unii Europejskiej, jak i najbliższej przyszłości Polski – w tym dla wyborów prezydenckich. Już teraz przypisuje się przyszłemu przywódcy USA wpływ na niemal wszystko, co od zeszłego wtorku wydarzyło się na świecie.