wojna hybrydowa
Znowu! Białoruskie balony nad Polską. "Dopóki będziemy bierni, akty agresji będą częstsze i groźniejsze"
Minister obrony już po pierwszym ataku w ub.r. powinien zobowiązać Dowódcę Operacyjnego do skutecznej obrony powietrznej RP przy wykorzystaniu wszystkich środków, włącznie z użyciem sił odpowiedzi. Politycy udają jednak, że nic się nie dzieje i tak to dalej trwa – mówi portalowi Niezależna.pl płk Marek Utracki, były wiceszef Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), komentując kolejne wtargnięcie białoruskich tzw. balonów przemytniczych nad Polskę. – Jeżeli dziś nie potrafimy obronić się przed prozaicznymi elementami, takimi jak balony, to co będzie w przypadku, gdy wróg zaatakuje znacznie groźniej? – wskazuje z kolei Wojciech Skurkiewicz, senator PiS, były wiceszef MON.
Łukaszenka przyjmie 150 tys. Pakistańczyków. "Ten ruch musi wywołać alarm w polskich służbach"
Białoruski dyktator Alaksander Łukaszenka podpisał memorandum z Pakistanem dotyczące zatrudnienia na Białorusi obywateli tego kraju. Jak wynika z szacunków, może chodzić nawet o 150 tys. osób. Co ciekawe, kilka tysięcy kilometrów od domu, Pakistańczycy mogą liczyć na porównywalne zarobki jak u siebie w ojczyźnie. O co więc chodzi? – Musimy być przygotowani na eskalację wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej – ostrzega w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Stanisław Żaryn, prezes Fundacji Instytut Bezpieczeństwa Narodowego.
Łukaszenka straszy nową falą migracyjną. "Rosja i Białoruś mają wiele powodów, by w tym roku atakować Polskę"
W trakcie przemówienia w cerkwi w Łahojsku białoruski dyktator Alaksander Łukaszenka zagroził Zachodowi otwarciem nowej wojny z wykorzystaniem nielegalnych imigrantów, zwłaszcza wobec krajów, które nakładają sankcje gospodarcze na jego reżim. – Słowa Łukaszenki możemy odczytywać jako zapowiedź zwiększenia presji migracyjnej na naszą granicę. Operacje hybrydowe mogą być też prowadzone w celu destabilizacji Polski w okresie wyborów prezydenckich. Równie dobrze może to być też element szerszego planu wobec Zachodu, by przestał pomagać Ukrainie i zgodził się na warunki Kremla odnośnie rozejmu – komentuje Stanisław Żaryn, doradca prezydenta RP, prezes Fundacji Instytut Bezpieczeństwa Narodowego.