Sąd Najwyższy
Mosiński ostro o Gersdorf. Oj będzie bolało...
W rozmowie z naszą reporterką poseł Jan Mosiński z PiS pytany o pojawiające się w mediach spekulacje na temat tego, czy Małgorzata Gersdorf przyjdzie 4 lipca do pracy w Sądzie Najwyższym dosadnie ucina wszelkie dyskusje na ten temat. „Jako kto? Jako odźwierna Sądu Najwyższego? Z całym szacunkiem pani prezes z dniem jutrzejszym, sekundę po północy traci status sędziego, przechodzi w stan spoczynku”.
Gersdorf "czuje się prezesem" do 2020 r. W żalach jednak mocno przesadziła
Pierwsza prezes SN Małgorzata Gersdorf, która dziś o godz. 16 spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą, zapowiedziała, że nie przyjmie pisma w sprawie przejścia w stan spoczynku. - Czuję się prezesem Sądu Najwyższego do 2020 roku - oświadczyła w rozmowie z TVN. - Rozumiem, że najlepiej by było dla minister Pasek, gdybym umarła, bo wtedy już by ta kadencja na pewno się przerwała - mówiła w rozmowie z dziennikarzami Gersdorf komentując wypowiedzi prezydenckiej minister, Anny Surówki-Pasek.
Dokumenty podpisane przez Gersdorf po 3 lipca będą nieważne. Wiceminister nie ma wątpliwości
Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik wyjaśnia, że jeśli obecna I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf po 3 lipca podpisze jakieś dokumenty, to „będą one nieważne”. „Apeluję do prof. Małgorzaty Gersdorf, żeby opamiętała się, nie włączała się w spór natury politycznej” -mówił wiceminister Wójcik.