edukacja zdrowotna
Edukacja zdrowotna odrzucona nawet w Warszawie. Udział w zajęciach zadeklarowała garstka osób
Tuż pod nosem Barbary Nowackiej, rodzice i uczniowe powiedzieli wyraźne "nie" edukacji zdrowotnej. Tylko w stołecznych szkołach ponadpodstawowych, z przedmiotu wypisało się przeszło 86 proc. uczniów. Sytuacja nieco lepiej - dla Nowackiej - wygląda w podstawówkach, choć i tu większość zrezygnowała z nowego przedmiotu.
W sieci burza po wpisie prezydenta. Nowacka i Lubnauer skomentowały i chyba żałują! [KOMENTARZE]
Do 25 września rodzice oraz opiekuni mogą wypisać swoje dzieci z edukacji zdrowotnej - przedmiotu wymyślonego przez ministerstwo edukacji pod wodzą Barbary Nowackiej. Zrobił to między innymi prezydent Polski, Karol Nawrocki. Przedstawiciele rządu Donalda Tuska przekuli to w okazję do atakowania głowy państwa polskiego, ale... obrywają rykoszetem.
Edukacja "zdrowotna" wchodzi w życie. Czarnek wprost: Wypiszę mojego syna
Od dziś - do polskich szkół wchodzi nowy przedmiot. Choć nazywa się "edukacja zdrowotna", opozycja, jak i rodzice, nauczyciele czy organizacje kościelne, określają go wprost mianem "edukacji seksualnej". "Sam jestem ojcem i sam za chwilkę wypiszę mojego syna z tych zajęć, z edukacji zdrowotnej" - zapowiedział Przemysław Czarnek, były szef ministerstwa edukacji i nauki.