Premier Czech Andrej Babisz oświadczył w poniedziałek po spotkaniu z prezydentem Miloszem Zemanem, że wyjaśnił mu, że istnieje tylko jedna wersja wydarzeń w Vrbieticach, którą zajmują się śledczy - jest to wersja zakładająca, że w wybuchu w składzie amunicji byli zamieszani agenci GRU.
Węgierski portal 444.hu, powołując się na ustalenia platformy śledczej Bellingcat poinformował, że dwóch z sześciu oficerów GRU, którzy prawdopodobnie doprowadzili do eksplozji w składzie amunicji w Czechach w 2014 r., było wcześniej na Węgrzech.