Zdaniem Huberta Smeetsa, wieloletniego korespondenta holenderskiej gazety „NRC Handelsblad” w krajach byłego Związku Sowieckiego, obywatele Holandii wiedzą bardzo niewiele o Rosji i jej władzach, czerpiąc głównie informacje z takich mediów, jak prokremlowska telewizja Russia Today i powiązane z nią serwisy internetowe.
– powiedział Smeets w rozmowie z portalem Sztab.org.Rosja wykorzystuje taką sytuację do kreowania własnej, alternatywnej rzeczywistości
Obecnie dziennikarz pracuje nad utworzeniem specjalnego serwisu pod nazwą Raam op Russland (Okno na Rosję), którego głównym celem byłoby rzetelne informowanie Holendrów o wydarzeniach w Rosji i polityce, realizowanej przez władze Kremla.
– dodaje Hubert Smeets.Naszą ambicją jest stworzenie w Holandii czegoś na kształt polskiego Ośrodka Studiów Wschodnich
W opinii wielu ekspertów, w Holandii rosyjska propaganda rosła w siłę głównie od 2014 r., kiedy nad Ukrainą zestrzelono malezyjski samolot MH-17 ze 193 obywatelami Holandii na pokładzie.
– przypomina holenderski dziennikarz.Russia Today i powiązane z nią media powielały informację, że zestrzelenie maszyny było próbą zamachu na prezydenta Rosji Władimira Putina, za którą oczywiście stali Ukraińcy
Czytaj też: „Smoleńscy eksperci” już wiedzą: Malezyjski Boeing zestrzelony przez pomyłkę
Macki rosyjskiej propagandy sięgnęły także sprawy umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a Unią Europejską.
– zauważa Hubert Smeets.Oprócz samego faktu takich rozmów, reszta informacji na ten temat została przedstawiona w sposób nierzetelny. Wybiórczo pokazywano np. głosy obywateli i ekspertów, którzy negatywnie odnosili się do tej współpracy
W podobnym tonie wypowiada się Małgorzata Krakowska, dziennikarka i ekspert portalu Sztab.org.
– mówi Krakowska w rozmowie z „Codzienną”.Podsycanie antyukraińskich i antyunijnych nastrojów jest Rosji bardzo na rękę
Dodaje, że według informacji holenderskich służb specjalnych, poziom aktywności rosyjskiej agentury w tym kraju utrzymuje się od wielu lat na bardzo wysokim poziomie.
– ostrzega ekspert w rozmowie z „Codzienną”.Holenderska skrajna prawica i lewica, reprezentujące prokremlowskie poglądy, nie sprzyjają m.in. imigracji zarobkowej do Holandii z krajów tzw. nowej UE, czyli np. z Polski. Rosyjskie wpływy mogą również uderzyć rykoszetem w Polaków
Z tego powodu bardzo prawdopodobna jest współpraca Polski i Holandii w walce z rosyjską propagandą i dezinformacją. Nasz kraj także znajduje się na celowniku rosyjskich agentów. Dowodem są m.in. wydarzenia, które miały miejsce w czasie lipcowego szczytu NATO w Warszawie. Z rosyjskich serwerów rozesłano m.in. spreparowane wypowiedzi polskich dowódców, którzy mieli rzekomo zdyskredytować nową strategię obronną Sojuszu oraz skrytykować chłodne podejście Zachodu do działań Rosji. Ponadto, podczas szczytu NATO, a także Światowych Dni Młodzieży w Krakowie miała miejsce seria ataków hakerskich, m.in. na serwery firm telekomunikacyjnych i witryny koncernów zbrojeniowych.
– kończy Małgorzata Krakowska.Polska powinna wspierać Holandię w jej działaniach antypropagandowych. Również dla dobra swoich obywateli