Polska
Sikorski wywołał kolejną burzę. Tak broni Łukasiewicza: „Jak KC PZPR”
Radosław Sikorski po raz kolejny stanął w obronie Piotra Łukasiewicza, którego wystąpienie podczas obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej wywołało falę oburzenia. Tym razem szef MSZ poszedł jednak o krok dalej. Krytyków słów polskiego dyplomaty porównał do... Komitetu Centralnego PZPR – partii komunistycznej, która przez dekady sprawowała władzę w PRL.
Mówił o "wybaczeniu" i ukraińskich ofiarach. Wybuchła polityczna burza
Wystąpienie Piotra Łukasiewicza podczas obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej wywołało polityczną burzę. Kierownik polskiej placówki w Kijowie, oddając hołd polskim ofiarom Wołynia, mówił także o ukraińskich ofiarach państwa polskiego oraz o konieczności "wybaczenia i proszenia o wybaczenie". Jego słowa spotkały się z ostrą krytyką. Reakcji domaga się Ordo Iuris, głos zabrali również współpracownicy prezydenta Karola Nawrockiego. Dyplomaty broni natomiast szef MSZ Radosław Sikorski.
To napisał szef polskiego MSZ? W sieci nie zostawili na Sikorskim suchej nitki
Spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim podczas szczytu NATO miało pomóc w obniżeniu napięcia w relacjach polsko-ukraińskich. Krótko po rozmowach głos zabrał jednak szef MSZ Radosław Sikorski, którego wpis wywołał falę komentarzy. Wielu polityków i internautów zarzuciło ministrowi, że błędnie przypisał odpowiedzialność za kryzys w relacjach Warszawy i Kijowa.