- Jestem niebywale dumny z całej grupy kobiet, która myślę, że zrobiła bardzo dobry wynik. W tym roku nie szaleliśmy na pucharach świata. Wszystko było podporządkowane pod ten start, nie robiliśmy innego szczytu formy niż trzeba było. Wiedzieliśmy, w którą stronę idziemy - mówił po "srebrnym" wyścigu polskiej czwórki podwójnej kobiet trener zawodniczek, Jakub Urban.
Pomyślałam o trzech dobrych rzeczach przed snem i o tym, że to będzie nasz dzień. My dopiero zaczynamy zabawę, może nie powinnam tego mówić, ale jak to było? "Sakemitulej" - po japońsku. Zaczynamy wakacje, należy nam się. Dzisiaj świętujemy - powiedziała Agnieszka Kobus-Zawojska ze srebrnej czwórki podwójnej kobiet.
- Brakuje mi słów, żeby podziękować Mai Włoszczowska. Maja zdobyła dwa medale olimpijskie i jest dla mnie wielką inspiracją. Jeździmy teraz w innych teamach, ale Maja bardzo mnie wspiera, jest ważną częścią mojego życia. Nie zrobiłabym tego bez niej. Czuję jej wsparcie i podziwiam jej osiągnięcie. Ten medal to także podziękowanie dla niej - powiedziała złota medalistka olimpijska w wyścigu MTB, Szwajcarka Jolanda Neff.