Jest lipiec 1945 roku. Dwa miesiące temu zakończyła się formalnie II wojna światowa. Świat liże rany. Żołnierze wracają do domu. Są łzy, jest radość i nadzieja. Wracamy do normalności, do życia. Ale nie tu, w Polsce. Tu jedna okupacja zastępuje drugą. Uciekli Niemcy, wchodzą Sowieci. I nie można czuć się bezpiecznie. 80 lat temu 600 Polaków zostało zamordowanych przez Rosjan. Nie mają grobów, nie mają pochówku, a ich najbliżsi nie wiedzą, gdzie spoczywają.
- Nie możemy zgodzić się na to, że odmawia się nam, Polakom, prawa do pochowania ofiar ludobójstwa wołyńskiego, bo nie o zemstę oni wołają. Wołają o krzyż, wołają o grób, wołają o pamięć i jako przyszły prezydent Polski jestem zobowiązany mówić ich głosem, nikt mnie z tego nie zwolnił - powiedział podczas 82. obchodów rzezi wołyńskiej prezydent elekt Karol Nawrocki
Byłeś już w swoim ulubionym sklepie? Niby wszystko wygląda tak samo. Półki, produkty, znajome marki, ale wystarczy sięgnąć po kilka codziennych artykułów, żeby bardzo boleśnie poczuć różnicę. Ceny znowu poszybowały, a skala podwyżek zaczyna przypominać najgorsze momenty kryzysu inflacyjnego. Polacy przecierają oczy z niedowierzaniem, patrząc na paragon.