Rosyjski dron wtargnął na 100 kilometrów w głąb terytorium Polski, kluczowego państwa na wschodniej flance NATO i eksplodował w Osinach. Według informacji pochodzących od specjalistów nadzorujących pobliskie linie energetyczne, dron spadł po przecięciu kabli. A to wskazuje, iż mógł być zaprogramowany na uderzenie w Warszawę. Radykalnie zmienia to obraz wydarzenia i wskazuje na testowanie przez Sztab Generalny FR spektakularnych akcji wymierzonych w RP. Szokuje absolutna cisza ze strony premiera Tuska.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że przepływ informacji pomiędzy rządem a prezydentem w sprawie rosyjskiego drona, który spadł w woj. lubelskim, jest dobry. Zastrzegł jednak, że czym innym są wątpliwości co do różnych kwestii związanych z samym zdarzeniem w Osinach. - Trudno nad tym przejść do porządku dziennego - dodał.
W związku z dzisiejszym incydentem w Osinach na Lubelszczyźnie, gdzie spadł dron wojskowy, komunikat wystosowało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. - Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz rozmawiał o sprawie z Wicepremierem, Ministrem Obrony Narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem - poinformowano.