Politycy opozycji mieli "z kulturą i klasą będziemy czekać, aż misja tworzenia rządu przypadnie Sejmowi RP w drugim kroku", a tymczasem nie wytrzymali nawet pięciu minut! Przedstawiciele "koalicji Tuska" rzucili się na prezydenta po tym, jak ten desygnował na premiera Mateusza Morawieckiego, dotrzymując konstytucyjnej tradycji.
Prezydent Andrzej Duda ogłosił, że premier Mateusz Morawiecki otrzyma misję tworzenia rządu po wyborach parlamentarnych 2023. Marszałkiem seniorem Sejmu RP podczas pierwszego posiedzenia już 13 listopada będzie natomiast Marek Sawicki z Trzeciej Drogi.
Przyszła koalicja jeszcze nie ma wpływu na rządzenie, ale już wiadomo, że sprawowanie władzy nie będzie przebiegało gładko. Z jednej strony mamy wycofywanie się z obietnic wyborczych, a z drugiej przyznanie przez głównego ekonomistę Donalda Tuska, że kierunek z tarczą antyinflacyjną będzie słuszny, podczas gdy paliwo zacznie drożeć i to nie z powodu polityki Orlenu. Idą ciekawe czasy.