Przedsiębiorca prowadzący klub dla swingersów, który otrzymał ponad 443 tysiące złotych na "dywersyfikację działalności gastronomicznej", odniósł się do ogromnych kontrowersji dotyczacych przyznania mu tych funduszy. Mężczyzna wskazał, że "to nie były pieniądze, które leżały na ulicy, dotacja jest zamknięta i rozliczona" oraz może pokazać wszystkie dokumenty. - O jakich kontrolach mówił Tusk skoro wszystko zostało rozliczone, skontrolowane, a wydatek i dofinansowanie dla Swingers Klubu zostało zaakceptowane? - pyta poseł PiS Rafał Bochenek.
- KPO = Koniec Programu Odbudowy. Z głupoty, z pośpiechu, z ludzkiej pazerności, z braku procesu i zasobów ludzkich do sprawnej oceny merytorycznej wniosków i odsiania plewów od dobrego ziarna? - pyta w serwisie X szef inPostu Rafał Brzoska. - Żal, że tak ważny dla Polski i polskiej gospodarki i inwestycji program kończy w taki sposób - bo chyba nikt nie ma już wątpliwości, że to KONIEC… - dodaje.
Zniesławienie sędziego przez ministra? Być może tak uznałby sąd, gdyby Adam Bodnar nie schował się za senatorskim immunitetem. Przeciwko niemu wystąpił sędzia Jacek Przygucki, który liczył na inny werdykt głosowania w Senacie. - To przecież premier Donald Tusk mówił, że „uczciwi nie mają się czego bać ". Pan senator Bodnar miałby możliwość bronienia swoich racji przed sądem, a ja swoich. Wówczas to sąd by orzekł, kto miał rację - mówi nam.