Żona posła Łąckiego i miliony z KPO
Użytkownika @ChrisReviewvs ujawnił dokumenty pochodzące z rządowej Bazy Konkurencyjności. Jak napisał:
Z przeanalizowanych dokumentów wynika, że firma O.W. "GRYF" Wioletta Łącka Spółka komandytowa złożyła zapytania ofertowe na realizację trzech inwestycji w ramach projektu dofinansowanego ze środków Krajowego Planu Odbudowy.
Celem programu jest wsparcie przedsiębiorstw z branży HoReCa (hotelarstwo, restauracje, catering), które ucierpiały w wyniku pandemii.
Szczegóły w tekście: Afera KPO: Poseł-milioner z Koalicji Obywatelskiej, jego żona i ogromne pieniądze na modernizację hotelu
Partyjna koleżanka broni Łąckiego: Większość moich znajomych też dostała dofinansowanie
O ogromne kontrowersje wokół tej sprawy była pytana w Polsat News Katarzyna Królak, posłanka KO. Partyjna koleżanka Łąckiego wzięła go w obronę.
"Ja nie wiem, czy pan poseł Artur Łącki jest najbogatszy, czy nie jest najbogatszy. Nie interesuje mnie to, kto ile ma pieniędzy. Wiem jedno: jeśli ktoś prowadził działalność gospodarczą i na przełomie lat 2019/2020 albo 2020/2021 miał spadek przychodu, to miał prawo złożyć wniosek, który nie był prosty i pozyskać dofinansowanie w ramach poszerzenia swojej działalności. Nie interesuje mnie to"
– oświadczyła.
Następnie oznajmiła, że w regionie, w którym mieszka, "połowa albo i większość jej znajomych, rodziny dalszej i bliższej też dostała dofinansowanie w ramach HoReCa".
"Żyjemy w takim świecie, gdzie ludzie mają prawo pisać wnioski o dofinansowanie"
– podsumowała.
Po tym, jak nagranie z jej wypowiedzią opublikował poseł PiS Paweł Jabłoński, Królak zamieściła komentarz, w którym oświadczyła, że fundusze z KPO otrzymali jedynie jej znajomi.
"Wróciłam ze studia i sprawdzilam - z rodziny jednak nikt no taka sytuacja"
– napisała (pisownia oryginalna).
Jeden z internautów zapytał ją: "Czyli podaje Pani publicznie niezweryfikowane i nieprawdziwe informacje. Pani naprawdę uważa, że to dobra linia obrony?". Podobnych wpisów jest więcej.