Prezydent Nawrocki już na samym początku rozmowy dał do zrozumienia, że czas celebracji dobiegł końca. Pytany przez Danutę Holecką o intensywny początek kadencji, odpowiedział z pełną powagą:
„Rzeczywiście, już od 7 sierpnia rozpocząłem wykonywanie swoich obowiązków jako prezydent Polski. Mam konkretne zobowiązania wobec Polaków”.
Swoje pierwsze kroki jako głowa państwa Karol Nawrocki skierował do Kalisza i Kolbuszowej. Wybór tych miast nie był przypadkowy. Jak wyjaśnił prezydent, Kalisz stał się symbolem porażki polityki obecnego rządu w sprawie kluczowej inwestycji. „Kalisz jest właśnie symbolem tych miast, które zostały wykluczone z Centralnego Portu Komunikacyjnego. To miasto średniej wielkości, które ma być rozjeżdżane tylko przez kolej dużych prędkości” – tłumaczył, wskazując na próby „okrojenia czy wcześniej zablokowania Centralnego Portu Komunikacyjnego”. Z kolei wizyta w Kolbuszowej była wypełnieniem obietnicy dotarcia do miejsc, których nie zdążył odwiedzić w trakcie kampanii.
CPK – wielkie marzenie Polaków, a nie projekt do okrojenia
Temat Centralnego Portu Komunikacyjnego był jednym z głównych wątków rozmowy. Prezydent Karol Nawrocki nie pozostawił wątpliwości, że będzie stał na straży tej inwestycji w jej pierwotnym, ambitnym kształcie. Zadeklarował, że Polacy chcą CPK „w pełnej swojej okazałości”, ponieważ ma to być „kołem zamachowym polskiej gospodarki i planem naszych wielkich marzeń”.
Odnosząc się do krytyki ze strony obecnego rządu, m.in. pełnomocnika ds. CPK Macieja Laska, prezydent odrzucił argumenty o nierealnych terminach.
Podkreślił, że data 2032 roku jako moment uruchomienia inwestycji była celem deklarowanym przez inicjatorów projektu i możliwym do osiągnięcia, gdyby nie zmiana priorytetów po wyborach. „Gdyby w sposób priorytetowy myślano o Centralnym Porcie Komunikacyjnym, gdyby nadawano mu rangę taką, jaką powinniśmy mu nadawać jako wspólnota narodowa, to pewnie daty by im nie przeszkadzały” – stwierdził prezydent. Dodał, że CPK to „projekt ponadpolityczny”, kluczowy dla rozwoju i bezpieczeństwa Polski.
Podatki i rodzina – fundamenty polityki prezydenta
Prezydent Nawrocki przypomniał o swoich propozycjach podatkowych, które mają stanowić realną ulgę dla obywateli. Zapytany o obiecaną przez rząd Donalda Tuska kwotę wolną od podatku, prezydent jednoznacznie wskazał, kto jest odpowiedzialny za opóźnienia w jej wprowadzeniu. „To jest obietnica pana premiera Donalda Tuska i środowiska... to jest obietnica polskiego rządu. Więc z całą pewnością, jeśli chodzi o kwotę wolną od podatku, to dlaczego ona nie jest wprowadzona, powinien się z tego tłumaczyć pan premier. Ja czekam z otwartością na podpisanie takiej ustawy” – powiedział.
Jednocześnie zapowiedział realizację własnych zobowiązań, które koncentrują się na wsparciu demografii. Podkreślił, że jako prezydent będzie wspierał polskie rodziny, a jego program jest odpowiedzią na kryzys demograficzny. Kluczowym elementem ma być „zwolnienie z podatku dochodowego rodzin dwójki i więcej dzieci”.
Suwerenność nie jest na sprzedaż – ostra ocena KPO
W kontekście finansowania obietnic Danuta Holecka poruszyła kwestię środków z Krajowego Planu Odbudowy. Zwróciła uwagę, że pieniądze, za które rząd zgodził się na ustępstwa wobec Brukseli, są obecnie przeznaczane na cele budzące ogromne kontrowersje, takie jak dofinansowanie jachtów, saun czy solariów. Prezydent Nawrocki nie krył oburzenia tą aferą.
„Widzimy dzisiaj bardzo wyraźnie, jak te środki finansowe z KPO były rozdysponowane. To niepokojące, że realizowano z tego zakupy czy ekspresów, czy jachtów, czy sauny i solariów”
– mówił.
Jednak jego najmocniejsza deklaracja dotyczyła samej zgody na mechanizm warunkowości. Prezydent stanowczo potępił działania, które uznał za formę nacisku na Polskę. „Ja oczywiście ani nie byłem, ani nie jestem zwolennikiem takiego szantażu finansowego dokonywanego na Polsce” – stwierdził. Z całą mocą podkreślił nienaruszalność polskiej suwerenności:
„Takie rzeczy jak polska praworządność, polska konstytucja, polskie bezpieczeństwo i życie Polek i Polaków nie ma ceny, za którą moglibyśmy ją oddać”.