Jak ustaliliśmy na ośrodek należący do spółki O.W. "GRYF" Wioletta Łącka Spółka komandytowa złożono do KPO trzy projekty, w sumie na ponad milion złotych. Na planowaną inwestycję składały się projekty:
- 474 657,00 PLN na "Stworzenie ogrodu zimowego w OW „GRYF”", który ma być przeznaczony m.in. na "casualowe wieczory firmowe".
- 324 000,00 PLN na "Przystosowanie pomieszczenia na salę konferencyjną".
- 216 000,00 PLN na "Rozbudowę i modernizację sali restauracyjnej", co ma pozwolić na obsługę o 20% więcej gości.
Jak nas poinformował sam Artur Łącki, jego żona dostała dofinansowanie, ale - jak twierdzi - w wysokości 474 657 złotych. Żeby było ciekawiej, we wniosku jako osobę do kontaktu podano samego posła Łąckiego i jego e-mail ([email protected]).
Tak, moja żona od kilkudziesięciu lat prowadzi działalność w branży hotelarskiej, złożyła wniosek i przyznano jej pieniądze z KPO, wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Nie wiem, o co chodzi w tym zamieszaniu wokół pieniędzy z KPO. Branża "horeca" wciąż nie podniosła się po covidzie. Co jest dziwnego w tym, że moja żona prowadzi działalność hotelową? A jaką działalność ma w takim miejscu prowadzić? Fabrykę dronów?
- pytał nas oburzony.
Pobrali kasy jak za 79 lat 500 plus
Jak widać nie było mu wcale wstyd, że będąc milionerem, sięga po państwowe pieniądze. Warto jednak spojrzeć na jego wypowiedzi sprzed lat. W 2019 roku, będąc jeszcze radnym sejmiku zachodniopomorskiego z ramienia Platformy Obywatelskiej, Łącki rozpoczął spór dotyczący programu 500 plus, który wybitnie mu się nie podobał.
Demoralizujecie tych ludzi, nie robicie im dobrej rzeczy, krzywdę im robicie. Robicie to samo, co kiedyś robiły PGR-y za komuny, one też demoralizowały ludzi i wy też to robicie
– mówił obecny poseł.
Jak policzyliśmy - kwota, którą państwo przyznało na hotel jego żony, to równowartość 949 314 miesięcznych świadczeń 500 plus!
To tak, jakby pani Łącka przez 79 lat pobierała to świadczenie...
Poseł PO nie czuje jednak żadnej skruchy ani wstydu. Wręcz przeciwnie - dziennikarzy opisujących dotacje dla jego żony nazwał "cynicznymi mendami".
Chcę oficjalnie zdementować pogłoski, że ja czy moja rodzina zakupiliśmy jacht. Ale, 16 sierpnia wybieramy się na złot żaglowców do Szczecina, i kto wie może tam coś nam wpadnie w oko. 😎
— Artur Łącki (@ArturLacki) August 8, 2025
Zapraszam wszystkich od 15.08 do 17.08 do Szczecina na Wały Chrobrego na tę wspaniałą…
Majątek Łąckiego jest ogromny
W ostatnim oświadczeniu majątkowym poseł zadeklarował posiadanie znacznych oszczędności w różnych walutach: 1,14 miliona złotych, 483,16 tysiąca euro. Łącznie, po przeliczeniu, daje to kwotę około 3 milionów złotych. Oprócz gotówki, Artur Łącki zainwestował w papiery wartościowe, takie jak akcje, obligacje skarbowe i wierzytelności, których łączna wartość szacowana jest na 2,6 miliona złotych i 450 tysięcy euro. Jest również właścicielem udziałów w trzech spółkach: Baltic Gryf Apartments, RP Staszów oraz RP Przeworsk PSA.
Majątek posła obejmuje liczne nieruchomości. Jest współwłaścicielem domu o powierzchni 350 mkw. wartego 2,5 miliona złotych oraz właścicielem domu o powierzchni 250 mkw. o wartości 1,5 miliona złotych. Ponadto, w jego oświadczeniu znalazło się osiem mieszkań o łącznej wartości 2,75 miliona euro. Do jego majątku należy także gospodarstwo rolne o powierzchni 1,47 ha, wycenione na 75 tysięcy złotych, oraz trzy inne nieruchomości, których łączna wartość wynosi 64 miliony złotych.
Wśród cenniejszych składników majątku ruchomego, poseł wymienił pięć samochodów: Mercedes EQC, Land Rover Range Rover, Jeep Grand Cherokee, BMW 4 Cabrio i Infiniti Q50. Zadeklarował również posiadanie pięciu luksusowych zegarków marek IWC, Rolex, Rado, Hublot i Geneve oraz dzieł sztuki, w tym obrazu olejnego, dwóch rzeźb i grafiki.