Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

"Tusk wysadził rząd w powietrze!". Sakiewicz o aferze KPO: Musiały być gumowe zasady, bo wtedy...

- Zobaczcie, co tu się wydarzyło. Za stworzenie takich ram, w których te konkursy zostały rozstrzygnięte, odpowiadają po prostu politycy - mówił na antenie Telewizji Republika Michał Rachoń o aferze KPO. Wtórował mu Tomasz Sakiewicz dodając: "To nie jest błąd". - Bo jak ci kumple, którzy mają restauracje np. w Krakowie mieliby dostać tę kasę, gdyby nie było takich metod? Musiały być gumowe przepisy, gumowe zasady, to wtedy można dać koledze, kochance, narzeczonemu - zaznaczył.

Po zapowiedziach o szybkim uruchomieniu środków z Krajowego Planu Odbudowy, firmy z sektora HoReCa (hotelarstwo, gastronomia, turystyka lub kultura) rzuciły się do wypełniania wniosków. Nabór dobiegł końca, a na rządowych stronach pochwalono się: „podpisaliśmy już 1621 umów”.

Reklama

Opublikowano też mapkę z dotacjami z KPO. Środki popłynęły do przedsiębiorców m.in. na ekspresy do kawy, domy na wodzie, solaria w pizzeriach czy jachty. Wzburzenie narasta, zaś rządzący schowali głowy w piasek. Stronę z rozpiską dotacji błyskawicznie wyłączono. 

- Sprawdzamy i naprawiamy wszystkie budzące wątpliwości umowy - poinformowała następnie minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, dodając że przy tak ogromnej skali inwestycji mogą zdarzyć się nietrafione umowy.

Do sprawy odniósł się na antenie Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz.

- Nie jestem pewny, czy ta koalicja w ogóle istnieje. Mamy bezczelne zawłaszczenie państwowych pieniędzy na rzeczy kompromitujące kosztem szpitali, dzieci… (…) I dzisiaj Donald Tusk, chcąc upokorzyć swojego koalicjanta, tak naprawdę prawdopodobnie wysadził rząd w powietrze. (…) Teraz pytanie, co zrobią. Bo jeżeli zostawi panią Nałęcz w rządzie, to będzie musiał ponosić za nią konsekwencje, a jak ją wyrzuci, to prawdopodobnie koalicja tego nie przeżyje. 

Michał Rachoń zauważył natomiast, że to politycy Polski 2050 mogą powiedzieć, że to nie Pełczyńska-Nałęcz jest winna afery z KPO, a jej zastępca, Jacek Karnowski, reprezentujący Platformę Obywatelską. 

- To jest sytuacja, która ma tak gigantyczny potencjał negatywny dla Donalda Tuska, że nie dziwię się, że prezydent dzisiaj o tym mówił w wywiadzie dla Telewizji Republika, bo przecież jeśli spojrzymy na mapę tego, co zostało przedstawione opinii publicznej, to mamy powrót do trwającej pięć lat historii o Krajowym Planie Odbudowy, o pieniądzach, które mieliśmy oddać de facto za, no przepraszam, za suwerenność naszą, za fundamentalne prawo do podejmowania decyzji

- powiedział.

Dziennikarz dodał, że mimo wspomnianych słów o KPO płynących z Unii, w rzeczywistości pieniądze popłynęły do polityków PO, aby ci mogli sobie wyremontować własne biznesy.

- Zobaczcie, co tu się wydarzyło. Za stworzenie takich ram, w których te konkursy zostały rozstrzygnięte, odpowiadają po prostu politycy. Wiem, że nie wszyscy bezpośrednio, ale politycy, którzy stworzyli ramy formalne, które zostały przekazane opinii publicznej, w tym przedsiębiorcom. Pomijam już ciotki, znajomych polityków PO, którzy sobie remontowali swoje biznesy, bo to są setki tysięcy przedsiębiorców, którzy zobaczyli zasady, wypełnili wnioski, złożyli dokumenty. Jak ktoś chciał prowadzić solarium, to prowadził solarium, tylko jakiś kretyn stworzył zasady, na których można było to zrobić w ramach solarium i dzisiaj kiedy okazuje się, że politycznie płacić ma za to Donald Tusk i ta skompromitowana ekipa, to oni wychodzą i mówią, że kto jest zły? Ci ludzie, którzy wypełnili wniosek, nie ci, którzy stworzyli te kretyńskie zasady. To jest skandal

- wykazywał Rachoń.

Jak dodał Sakiewicz:

- To nie jest błąd. Bo jak ci kumple, którzy mają restauracje np. w Krakowie mieliby dostać tę kasę, gdyby nie było takich metod? Musiały być gumowe przepisy, gumowe zasady, to wtedy można dać koledze, kochance, narzeczonemu. 

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama