Święto skoków, ale co dalej?
Zakopiańskie konkursy skoków kolejny raz okazały się doskonałą reklamą tej dyscypliny sportu. Świetna organizacja, wspaniała publiczność, emocje i sukces sportowy w konkursie indywidualnym. Czego chcieć więcej?
Zakopiańskie konkursy skoków kolejny raz okazały się doskonałą reklamą tej dyscypliny sportu. Świetna organizacja, wspaniała publiczność, emocje i sukces sportowy w konkursie indywidualnym. Czego chcieć więcej?
Oto jesteśmy świadkami procesu, którego można się było spodziewać od paru lat, od czasu agresji Rosji na Ukrainę. Przypomnijmy, że Rosja uzasadniała wtedy agresję głównie tym, że granice Ukrainy były wyrysowane z łaski władz sowieckich, więc w sumie dzisiejsza Rosja ma prawo je zmieniać, bo są niejako sztuczne.
Smutna wiadomość nadeszła z poznańskiego klubu „Gazety Polskiej”. Odszedł od nas Jurek Szarwark, wielki patriota i ciepły, sympatyczny człowiek. Stały uczestnik wszystkich wydarzeń patriotycznych i historycznych – w czasie obchodów wybuchu powstania wielkopolskiego wcielał się w postać Ignacego Jana Paderewskiego. Obowiązkowy „wyjazdowicz” chyba wszystkich Wielkich Wyjazdów na Węgry.
W tej chwili grozi nam podważanie każdego wyroku, jaki został wydany w Polsce.
Cztery lata resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej ustalał szczegóły w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej. Efekt tej pracy jest taki, że Komisja Europejska nadal zgłasza zastrzeżenia do tej inwestycji. Nie sposób nie zauważyć, że w całym tym cyrku nie chodzi już o samą ideę, ale o zwyczajne przepychanki polityczne. Przekop nie jest bowiem żadną ogromną inwestycją.
Chociaż prawnie nie ma dwóch papieży, bo urzedujący jest tylko jeden, i choć w sensie ścisłym papież-senior jest tylko emerytowanym biskupem, to w wymiarze symbolicznym jest dwóch hierarchów w białych szatach, obaj noszą imię papieskie i obaj mają papieski herb.
Przed czwartkowym popołudniem wydawało się, że przed sędziami Sądu Najwyższego są dwie możliwe drogi – kurs na absolutne zwarcie lub zjazd na pobocze i czekanie. Zdecydowano się na wariant konfrontacyjny, choć minimalnie zwolniono, uznając za obowiązujące decyzje sądów z sędziami powołanymi przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Brak takiej decyzji zdestabilizowałby państwo w stopniu większym niż jakiekolwiek wydarzenie po 1989 r., ponieważ zakwestionowano by nie tylko kompetencje – co się stało – parlamentu, lecz także legalność jego wyboru, uznaną przez jedną z dwóch zakwestionowanych izb SN. To jednak jedyne pocieszenie.
Historia agenta Tomka, czyli Tomasza Kaczmarka, byłego tajnego agenta CBA, pokazuje dobitnie, że nikt nie może czuć się bezkarny. Nawet ten, kto w przeszłości zasłużył się w walce z przestępczością.
Zjednoczona opozycja ma nowego przewodniczącego. Został nim Borys Budka. Co to oznacza? Zapewne nic.
Putin przy okazji uroczystości w Jad Waszem podjął próbę zakłócenia relacji polsko-izraelskich i poprzez to psucia relacji polsko-amerykańskich, bo o to w istocie gra idzie. Ta próba się nie udała: narracja Putina nie została przyjęta na Zachodzie, a Izrael wypadł w tym kontekście jako jego wspólnik.
Według oficjalnych informacji, które opublikowała komisja wyborcza Platformy Obywatelskiej, w ostatnich wyborach na przewodniczącego PO wzięło udział 8266 osób na 10 816 uprawnionych do głosowania. To ciekawa informacja, ponieważ jeszcze 7 lat temu PO liczyła ponad 43 tys. członków.
Każdy kraj ma własną politykę historyczną. Kto tego nie wie – ten kiep. Ci, którzy uważali w przeszłości, że polityka historyczna nie jest Polsce potrzebna – jak na to słusznie ostatnio zwrócił uwagę Krzysztof Wołodźko w „Codziennej” z 22 stycznia – dziś milczą ze wstydu albo nie chcą sami przed sobą przyznać się do tak irracjonalnej postawy. Państwo polskie musi prowadzić politykę historyczną, nie tylko ze względu na szacunek dla naszych rodaków, którzy ginęli na ołtarzu ojczyzny, lecz także ze względu na swoje bieżące i przyszłe interesy.
Kiedy w 1995 r. kręciłem wspólnie z gruzińską koleżanką film o jednym z trojga uznanych za świętych męczenników KL Auschwitz, Gruzinie Grzegorzu Peradzem, prawosławnym księdzu, wybitnym uczonym, profesorze Uniwersytetu Warszawskiego, w obozowym archiwum filmowaliśmy księgi zgonów. Były one prowadzone przez Niemców bardzo starannie, zapisywano nawet godzinę śmierci więźnia!
Nie cierpię, gdy dziennikarze z gorzką satysfakcją stwierdzają: „Miałem rację, kiedy pisałem…”. Muszę jednak przypomnieć, że na łamach „Gazety Polskiej” już w lipcu alarmowaliśmy o zakusach lobbystów, którzy pod płaszczykiem „obrony polskiego rolnictwa” chcą wprowadzić przepisy drastycznie pogarszające sytuację zwierząt w Polsce.
Na pl. Concorde 21 stycznia 1793 r. zgilotynowano króla Ludwika XVI. Rocznicę obchodzą do dzisiaj rojaliści. Nieoczekiwanie dali o sobie znać również spadkobiercy drugiej strony, którzy pokazali, że „płomienie rewolucji” wciąż się nad Sekwaną tlą, i choć minęły wieki, to hasła rewolucyjne są we Francji wiecznie żywe. Zresztą, tak jak Lenin.
W spektaklu wokół rocznicy wyzwolenia Auschwitz, sprowokowanym przez Kreml, w naturalny sposób patrzymy głównie na aspekt polski. Ale warto spojrzeć nieco szerzej.
Prezydent Rosji kłamie celowo i cynicznie. Jego narracja dotycząca II wojny światowej nie wynika z braku wiedzy – wręcz przeciwnie. Zamysłem Putina jest spotęgowanie wśród Rosjan tęsknoty za „wspaniałymi czasami wielkich zwycięstw” i jednocześnie wytworzenie poczucia „oblężonej twierdzy”.
Zanim Senat odrzucił sejmową ustawę dyscyplinującą sędziów, postanowił w ramach tak zwanego zespołu do spraw ochrony praworządności zasięgnąć języka u gości – prawników przywołanych z zagranicy.