Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Leszek Galarowicz,
29.01.2020 15:02

Święto skoków, ale co dalej?

Zakopiańskie konkursy skoków kolejny raz okazały się doskonałą reklamą tej dyscypliny sportu. Świetna organizacja, wspaniała publiczność, emocje i sukces sportowy w konkursie indywidualnym. Czego chcieć więcej?

Problem w tym, że dziś mamy trzech skoczków w czołówce, a potem jest przepaść. Nie chodzi tylko o najbliższe zaplecze w postaci Macieja Kota, który od lat nie może przełamać niemocy, czy Jakuba Wolnego, który już pukał do czołówki, a w tym roku zanotował regres. Brakuje młodszych adeptów skoków narciarskich. Środowisko jest podzielone. Jedni, jak Apoloniusz Tajner, nie dostrzegają kryzysu i zalecają spokój, inni, jak Adam Małysz, mówią o jego symptomach. Zakopane pozostaje dla większości skoczków miejscem magicznym, jednak działacze powinni nie tylko unosić się na fali sukcesu dwóch zawodników, lecz także spojrzeć na polskie skoki w perspektywie dwóch, trzech lat.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane