Traktat o pamięci
To, że nagrody Nobla, także te literackie, mają wymiar polityczny, jest dla mnie oczywiste. Laureaci muszą spełniać pewne kryteria, co jakiś czas akademii włącza się element politycznej poprawności.
To, że nagrody Nobla, także te literackie, mają wymiar polityczny, jest dla mnie oczywiste. Laureaci muszą spełniać pewne kryteria, co jakiś czas akademii włącza się element politycznej poprawności.
Rządzona przez Tuska Polska podała Łukaszence Alesia Bialackiego na tacy, pomagając zrobić oszusta z tego niezwykle dzielnego człowieka.
Właśnie rozpoczął się 20. Kongres Komunistycznej Partii Chin. Jej dotychczasowy sekretarz generalny Xi Jinping spodziewa się, że będzie wybrany na kolejną, już trzecią kadencję. Partyjne kongresy odbywają się co pięć lat. 20., jubileuszowy, ma dać władzę przewodniczącemu Xi na kolejne lata i nakreślić cele partii i państwa na najbliższą pięciolatkę. Nie będzie łatwo je realizować, Chiny bowiem stoją przed wieloma wyzwaniami w polityce wewnętrznej i międzynarodowej.
Posłanka Anna Maria Siarkowska w Sejmie wygłosiła minutowe wystąpienie, w którym zaprotestowała przeciwko mówieniu o prawach zwierząt. To oczywiste, że kotom, psom czy świni jest obojętna treść ustawy o zwierzętach i że nie są one w stanie docenić korzystnych dla siebie przepisów.
Coraz częściej rozmawiając ze znajomymi o wojnie w Ukrainie, pojawia się ta sama emocja. Strach, co ten Putin zrobi. Lęk przed słynnym TBJ, czyli taktyczną bronią jądrową. Przed eskalacją.
Za późnego Gierka krążył dowcip, jak to na spotkaniu z I sekretarzem kompartii wstaje gość i mówi: „Jestem górnik z Kopalni Bytom. Gdzie jest mięso, ja sie pytom?”. Zamieszanie, gwar, wyprowadzają górnika.
Turecki prezydent Recep Tayyip Erdoğan entuzjastycznie zareagował na propozycję Władimira Putina, aby Turcja stała się hubem przesyłowym rosyjskiego gazu płynącego od południa do Europy. Erdoğan zapowiedział, że niezbędne badania i prace nad tym projektem ruszą bezzwłocznie.
Wojna na Ukrainie i groźby użycia broni jądrowej przez Rosję zdominowały media, więc w cieniu wielkiej wojny nikną wydarzenia na obrzeżach imperium rosyjskiego.
Kolejne spotkania prezesa PiS, tym razem w Sieradzkiem, to ważne wystąpienia o istocie sporu, jaki toczy się w Polsce. Świadomy wybór może być tylko wtedy, gdy wyborcy rozumieją rzeczywistość.
Spadek notowań Koalicji Obywatelskiej to skutek kretyńskiej wypowiedzi Radosława Sikorskiego, ale także
Skoro Moskale wydają bolesne jęki o usuwaniu z obiegu światowego „wielkiej kultury rosyjskiej”, to by pokazać, że nadal nas ona zachwyca i przewierca, zajmijmy się analizą pewnego aspektu jednej z najsłynniejszych rosyjskich powieści. „Martwe dusze” to superklasyk literatury rosyjskiej, acz dla każdego, kto nie miał szczęścia urodzić się Rosjaninem, dzieło ze wszech miar dziwaczne. Choćby dlatego, że napisane przez ...Ukraińca. Prawdziwe nazwisko autora brzmi bowiem Mykoła Hohol, a choć jego rodacy jakoś cenią „ukraińską” (tematycznie, acz nie językowo, bo po to stał się Nikołajem Gogolem, by pisać po rosyjsku) część jego twórczości, to raczej się nim nie chełpią.
W kończącym się tygodniu zwróciły moją uwagę trzy informacje z szeroko pojętego środowiska feministycznego. Dla konserwatysty feministki to wdzięczny przedmiot nie zawsze wyszukanych żartów, ale ten tekst raczej wesoło się nie zapowiada.
Chrześcijaństwo nie deprecjonuje szczęścia ziemskiego, lecz jedynie odsłania daremność poszukiwania szczęścia absolutnego w doczesności poprzez tworzenie sobie bożków zdrowia, atrakcyjnego wyglądu, wygody, bogactwa itp., oddawanie się stanom orgiastycznym, wymyślanie sobie nowych utopii i pogrążanie się w świecie wirtualnym.
Czy zaskakuje mnie postawa Elona Muska w sprawie Ukrainy? Niestety nie. Ten człowiek od dawna bawi się w transhumanistę, a wielki biznes od niemal zawsze na wojnie zarabiał, a nie do niej dokładał.
Sprzyjający środowiskom liberalno-lewicowym, tradycyjnie niechętny prawicy i w USA, i w Europie, wpływowy portal „Politico”, napisał do bólu szczerze w kontekście listopadowych wyborów w Stanach Zjednoczonych: „w walce o większość w Izbie Reprezentantów demokraci stawiają na aborcję”.
Zbliżamy się do kolejnej rocznicy śmierci męczennika czasów komunistycznych bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Po jego uprowadzeniu i śmierci, które w początkowej fazie wywołały szok i przygnębienie w środowiskach identyfikujących się z opozycją polityczną i Kościołem katolickim, w późniejszym okresie postać ks. Popiełuszki stała się inspiracją dla wielu niezależnych przedsięwzięć, zaś jego duchowa spuścizna podtrzymywała nadzieję na zmianę ówczesnej rzeczywistości politycznej.
W rosyjskim internecie znalazłem nie jakiś tam mem, lecz wyrafinowane dzieło graficzne, przedstawiające na czarnym żałobnym tle stół gotowy do stypy, na którym wedle tutejszego zwyczaju stoi „stakan” z wódką nakryty kromką zagrychy – dla nieboszczyka. A jest nim najwyraźniej rosyjskie imperium, gdyż stół – jak niegdyś dla komunistycznych prezydiów – zaściela czerwona płachta-całun w kształcie mapy Federacji Rosyjskiej. Poniżej widnieje zadane czerwonymi literami ponure pytanie: „Czy ziemia lekką nam będzie?”.
Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w Madrycie w konwencji hiszpańskiej partii VOX. Wzięli w niej udział przywódcy sojuszniczych ugrupowań z Europy i USA, a zdalnie m.in.: przyszła premier Włoch Giorgia Meloni, premier Viktor Orbán czy Donald Trump.