Norweski dziesięciolatek Erik Briskerud wybrał się wraz ze swoim ojcem, żeby popływać łódką na rzece Glomma. W pewnym momencie dostrzegł na mieliźnie coś, co wyglądało jak wygładzony korzeń. Przedmiot okazał się drewnianą miską, która wyglądała na bardzo starą. Wkrótce okazało się, że to najbardziej wyjątkowa miska, jaką kiedykolwiek znaleziono w Norwegii.
Choć cywilizacja Inków nie znała koła, a ludzie przeważnie chodzili pieszo lub wykorzystywali lamy do przenoszenia ładunków to nie przeszkodziło, by powstała rozbudowana sieć dróg licząca ponad 30 tysięcy kilometrów i łącząca góry z wybrzeżem Oceanu Spokojnego. Ten na wskroś nowoczesny system zaprojektowano w najdrobniejszych szczegółach – do dziś podziwiać można liczne kładki i mosty nad rzekami, tunele, schody górskie, magazyny i pozostałości miejsc odpoczynku dla podróżujących. Zwano go Qhapaq Ñan czyli Królewski Trakt. Była to najprawdopodobniej najdłuższa uczęszczana droga na świecie aż do XIX wieku.
W dzieciństwie wiele osób słuchało baśni o fleciście z Hameln, który swą muzyką wyprowadził z miasta szczury, uwalniając mieszkańców od plagi tych zwierząt. Jednak kiedy nie otrzymał zapłaty, wrócił i w podobny sposób zabrał ze sobą wszystkie dzieci z miasteczka. Ta baśń jest w rzeczywistości oparta o prawdziwą historię, która miała miejsce ponad 700 lat temu.