W imię zasad
Mamy kolejną odsłonę afery korupcyjnej w instytucjach UE. I ku zdumieniu mojemu, i zapewne wielu Czytelników, jej kręgi sięgają Senatu RP, a nawet nie wiedzieć czemu, tak uczciwej postaci jak marszałek Grodzki. Zupełnie nie rozumiem, jak to się stało, że człowiek znany wcześniej z niezłomnych zasad etycznych jako lekarz i ordynator nagle spotyka się z pewnym ambasadorem, który korumpuje unijnych urzędników.