To związki wielu polityków, ich rodzin, ich znajomych z biznesem paliwowym, podobnie zresztą jak w Niemczech, doprowadziły do decyzji, które daleko przekraczały sprawy energetyczne kraju. To dlatego m.in. godziliśmy się na politykę klimatyczną UE, godziliśmy się wpuścić tutaj rosyjski gaz i węgiel, bo zwalnialiśmy miejsce na rynku, co zresztą powiedział sam Donald Tusk, że tak dużo gazu spoza Rosji my nie potrzebujemy, bo mamy kontrakt na wiele lat. To dlatego strzelano do górników gumowymi kulami, kiedy się burzyli przeciwko zamykaniu kopalń, by mógł tu wejść rosyjski węgiel – jak się okazało za łapówki w torbach z Biedronki. Dziś możemy się dowiedzieć czegoś, co obnaża kulisy III RP w stopniu większym niż afera Rywina czy afera paliwowa.