Po wybuchu wojny kraje sąsiadujące z Rosją zostały uznane za rynki podwyższonego ryzyka i w efekcie gwałtownie zaczęła rosnąć rentowność ich obligacji, a tym samym koszt obsługi długu państwa. Na szczęście na czas zabezpieczyliśmy nasz system finansowy i mamy zapewnione stabilne finansowanie zarówno długu, jak i bieżących wydatków państwa. A te będą ogromne, choćby z tego powodu, że zwiększamy dwukrotnie budżet na zbrojenia, do skali niespotykanej wcześniej w historii. To nie tylko kwestia zabezpieczenia kraju przed tym, by nikt nas nie napadł, to również sygnał dla inwestorów, że w dłuższej perspektywie mogą czuć się w Polsce bezpiecznie. Tymczasem część mediów związanych z opozycją robi, co tylko może, żeby przestraszyć kryzysem, brakiem pieniędzy, krachem finansowym. Widać wyraźnie, że ocena polskiego rynku jest bardzo istotnym elementem gry politycznej, a nawet geopolitycznej w naszym regionie świata.