Zamazywacze sensów
Jest nie na miejscu, aby na strefy zrzutów w dniu uroczystych obchodów tak ważnej, chociażby dla Polaków, bitwy pod Arnhem skakali także Niemcy.
Jest nie na miejscu, aby na strefy zrzutów w dniu uroczystych obchodów tak ważnej, chociażby dla Polaków, bitwy pod Arnhem skakali także Niemcy.
W siłę Dobra wierzyli i powstańcy styczniowi, i warszawscy. Wypalali Zło. Nawet jeśli nie mieli wielkich szans na zwycięstwo.
Czasem moja obecność przy kimś może być darem. Św. Tomasz z Akwinu podpowiadał, że „być przyjacielem, to znaczy być przy Przyjacielu”.
Trwają obchody stulecia Niepodległości. Czy nie byłoby pięknie zwieńczyć ich odpowiedniej rangi pomnikiem zwycięstwa nad bolszewikami?
Zbiory Muzeum Kolejnictwa są skazane na zagładę. Placówka zarządzana przez PKP do spółki z sejmikiem województwa rozpoczyna proces likwidacji działalności.
Salvini obstaje przy swoim i podkreśla, że krzyże w urzędach są odwołaniem do wartości, na których budowana była Europa i Italia.
Na początek był żal. Żal, że państwo polskie nie stanęło na wysokości zadania, gdyśmy w 2014 roku obchodzili setną rocznicę wyruszenia strzelców z Oleandrów. Niewiele się działo, imprezy czy książki jej poświęcone można było policzyć na palcach jednej ręki. Ten żal czułem, gdy pierwszy raz spotkałem się z Adamem Borowskim, który zaproponował mi napisanie scenariusza do filmu o Legionach. Dzisiaj, w przeddzień premiery, warto nakreślić nieco sposób wyboru faktów i tła historycznego obrazu w reżyserii Darka Gajewskiego, powstałego dzięki wysiłkowi dwóch producentów – Maćka Pawlickiego i Adama Borowskiego.
Żelazna Korona Longobardów jest jednym z najniezwyklejszych regaliów na świecie, z ponad tysiącletnią historią i mistycznym znaczeniem związanym z relikwią z Krzyża Świętego. Wbrew temu, co sugeruje nazwa, jest zrobiona ze złota i drogocennych klejnotów, a jedynie jej wewnętrzna obręcz jest „żelazna”. Koronowali się nią królowie Longobardów, potem sam Karol Wielki i wreszcie cesarz Napoleon Bonaparte, gdy obejmował tron nowo powstałego Królestwa Włoch – pisze w najnowszym tygodniku GP, Tomasz Łysiak.
W Boże Narodzenie 800 r. w bazylice św. Piotra w Rzymie król Franków Karol Wielki został przez papieża Leona III koronowany na cesarza rzymskiego. Dwór monarchy odkurzył dawno zapomniane słowo „Europa”, które miało pomóc określać tę część kontynentu, nad którą panował władca Franków. Dziś „Zachód”, zamiast z szacunkiem spoglądać na swą ponad tysiącletnią historię opartą na fundamencie chrześcijańskich wartości – dawnemu dziedzictwu zaprzecza i dąży do samounicestwienia.