Zamazywacze sensów
Jest nie na miejscu, aby na strefy zrzutów w dniu uroczystych obchodów tak ważnej, chociażby dla Polaków, bitwy pod Arnhem skakali także Niemcy.
Jest nie na miejscu, aby na strefy zrzutów w dniu uroczystych obchodów tak ważnej, chociażby dla Polaków, bitwy pod Arnhem skakali także Niemcy.
W siłę Dobra wierzyli i powstańcy styczniowi, i warszawscy. Wypalali Zło. Nawet jeśli nie mieli wielkich szans na zwycięstwo.
Czasem moja obecność przy kimś może być darem. Św. Tomasz z Akwinu podpowiadał, że „być przyjacielem, to znaczy być przy Przyjacielu”.
Trwają obchody stulecia Niepodległości. Czy nie byłoby pięknie zwieńczyć ich odpowiedniej rangi pomnikiem zwycięstwa nad bolszewikami?
Zbiory Muzeum Kolejnictwa są skazane na zagładę. Placówka zarządzana przez PKP do spółki z sejmikiem województwa rozpoczyna proces likwidacji działalności.
Salvini obstaje przy swoim i podkreśla, że krzyże w urzędach są odwołaniem do wartości, na których budowana była Europa i Italia.
Jasełka. Szopka. Dawny obyczaj przedstawiania historii Narodzenia Jezusa sięga początków XIII wieku. Zapoczątkowany przez świętego biedaczynę z Asyżu zawędrował wraz z franciszkanami do Polski, stając się częścią naszej kultury narodowo-religijnej. Do dzisiaj wystawiają Jasełka dzieci w salach szkolnych, a okres Bożego Narodzenia to olbrzymie bogactwo szopek, które przyozdabiają nie tylko kościoły, ale i domy prywatne.
Patrzę na jego zdjęcie – idzie w mundurze 2 korpusu rzymską ulicą. Rok 1945. To już po Monte Cassino, po uprzednim piekle w sowieckim łagrze, po całym szlaku z żołnierzami Andersa. Obok cytat z „Zapisków z martwego domu” Dostojewskiego, ze słowami o „innym świecie”. Mam Herlinga–Grudzińskiego na poczesnym miejscu w swojej duchowej bibliotece arcydzieł, zbiorze książek, które odcisnęły tak silne piętno na duszy, że mogę je na nowo „odczytywać”, przypominać sobie klimat czy sceny, nawet bez sięgania po realne woluminy.
3 Maja? Czym właściwie jest dla Polaków ta data? Pozbawionym już konotacji patriotycznej świętem narodowym? Jednym z wielu wydarzeń, które uczeń szkolny dostaje w ramach podręcznikowej wiedzy? Czy też żywym śladem dawnej walki ducha, dawnych sporów i odmiennych wizji państwa? A może jest, jak niegdyś, potrzebny nie tyle ku pokrzepieniu serc, co dla przypomnienia, iż naszym obowiązkiem jest dbać o naprawę Rzeczypospolitej, i że hańbę przynosi stanięcie u boku obcych sił?