
Siewcy nienawiści
Ludzie związani z Donaldem Tuskiem czy Adamem Bodnarem są odpowiedzialni za rozhuśtanie emocji społecznych na olbrzymią skalę. I ponoszą za te emocje odpowiedzialność.
Ludzie związani z Donaldem Tuskiem czy Adamem Bodnarem są odpowiedzialni za rozhuśtanie emocji społecznych na olbrzymią skalę. I ponoszą za te emocje odpowiedzialność.
Obecnie na świecie dzieją się wydarzenia z gatunku starć cywilizacyjnych – odwołując się do słynnego eseju, książki Huntingtona „Zderzenie cywilizacji”.
Rzecz w tym, żebyśmy nie pozwolili na to, by Polska współczesna była Polską aparatczyków, władzy odbierającej nam suwerenność, godność i wolność. O to chodzi w tych wyborach.
Mija osiemdziesiąt jeden lat od chwili, gdy nad gruzami klasztoru na Monte Cassino załopotała biało-czerwona. Pierwszy w ruiny wszedł patrol 12. Pułku Ułanów Podolskich pod dowództwem ppor. Kazimierza Gurbiela. W środku jeszcze znajdowali się Niemcy, którzy w ciągu nocy z 17 na 18 maja w pośpiechu opuszczali swe stanowiska, woląc poddać się Anglikom niż Polakom. Z kolei żołnierze niemieckiej 1 Dywizji Spadochronowej wymykali się zaciskanego przez Polaków pierścienia wokół klasztoru ścieżką w stronę Piedimonte San Germano.
Wybór osoby na najważniejszy urząd w państwie wiąże się z tym, iż albo państwo to będzie się rządziło wartościami bliskimi nauce Kościoła, albo zostanie zsekularyzowane do imentu.
Czy Polska jeszcze w ogóle funkcjonuje jako kraj demokratyczny? Czy już tylko z przyzwyczajenia tak się o niej mówi?
Stara prawda mówi, iż każda rewolucja zjada swoje dzieci, niczym potworny Saturn. Tak też dzieje się z obozem władzy, który oparł cały swój sens istnienia na rozliczeniach ze „starym reżimem”. Niczym dla gawiedzi gromadzącej się na paryskich placach miejskich w czasie Wielkiej Rewolucji poustawiano, już od chwili, gdy Koalicja 13 grudnia przejęła państwo, polityczno-sądowe gilotyny zemsty.
„Szlaki Nadziei – Odyseja Wolności” – taki tytuł nosi wystawa multimedialna przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej, jeszcze przed okrągłymi, ważnymi drugowojennymi rocznicami: 80. rocznicą bitwy o Monte Cassino, 80. rocznicą walk 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka na froncie zachodnim czy przypadającą w tym roku 80. rocznicą wyzwolenia Bolonii przez 2. Korpus Polski gen. Władysława Andersa. Wystawa okazała się wielkim światowym sukcesem. Tymczasem znalazła się pod ostrzałem zarówno mediów wspierających rząd Donalda Tuska, jak i inspektorów NIK, którzy od miesięcy prowadzą w Instytucie drobiazgową, uporczywą kontrolę. Jej powód jest oczywisty – prezes IPN dr Karol Nawrocki jest kandydatem opozycji na urząd prezydenta.
13 kwietnia 1943 roku Niemcy poinformowali świat o tym, iż znaleźli w lesie katyńskim masowe groby, a w nich ciała pomordowanych tysięcy polskich oficerów. Spotkało się to z natychmiastową, kłamliwą reakcją Sowietów, którzy zaprzeczyli swej zbrodni. To kłamstwo stało się immanentną częścią samego ludobójstwa, było też swego rodzaju kłamstwem „założycielskim”, na którym zbudowano Polskę Ludową, a także kołem zamachowym dla całego szeregu innych zbrodni, bestialstw i całego systemu zła, jaki niewolił ludzi w Polsce od początku II wojny światowej aż do upadku komunizmu.