Zwijamy się
Główny Urząd Statystyczny podał wstępne wyniki spisu powszechnego z ubiegłego roku. Populacja ludności Rzeczypospolitej Polskiej liczy 38 179,8 tys. osób i jest mniejsza o 0,9 proc. w porównaniu z wynikami spisu z 2011 roku.
Główny Urząd Statystyczny podał wstępne wyniki spisu powszechnego z ubiegłego roku. Populacja ludności Rzeczypospolitej Polskiej liczy 38 179,8 tys. osób i jest mniejsza o 0,9 proc. w porównaniu z wynikami spisu z 2011 roku.
Wczoraj na całym świecie obchodzony był ponoć Dzień bez Oleju Palmowego. Tymczasem dzień powinien mieć zupełnie inną nazwę. Sugerowałbym Święto Głupoty Aktywisty. Tak się bowiem składa, że zapotrzebowanie na olej palmowy nakręcili sami ekolodzy, którzy w biopaliwach widzieli zbawienie planety.
W ostatnich miesiącach notorycznie oburzamy się na urzędników UE, którzy chcą wprowadzić pakiet „Fit for 55”. Oczywiście słusznie protestujemy, bo zbiór ustaw przygotowany przez jednego z największych wrogów Polski z żyjących polityków, Fransa Timmermansa, jest obliczony na zwijanie naszego kraju pod względem gospodarczym.
Rolnik to ma trudne życie. Wstaje wcześnie rano, aby być w Warszawie na wywiadzie w Tok FM. Później w programie Onet Rano musi się gnieść w jednym aucie z Tomaszem Sekielskim. W tzw. międzyczasie udziela wywiadu w Radiu Łódź. Kiedy już prawie nie ma siły gadać, musi się jeszcze zmobilizować, aby błyszczeć w „Szkle kontaktowym” w TVN24. Co ja bredzę?
Pandemia koronawirusa obnażyła słabość współczesnego świata. Europa, która ma ambicje wygrania z globalnymi zmianami klimatycznymi, nie była w stanie zapewnić swoim obywatelom wystarczającej liczby respiratorów. Polska na tym tle nie była lepsza.
Lufthansa oskarżyła Komisję Europejską o to, że jej działania szkodzą klimatowi. Zdaniem niemieckiego przewoźnika dla zachowania prawa do startów i lądowań jej samoloty muszą wykonać do końca marca nawet 18 tys. lotów na pusto.
Mark Twain mawiał, że „kłamstwo obiegnie Ziemię, zanim prawda zdąży włożyć buty”. Niestety doświadczamy tego w naszym medialnym grajdole na co dzień.
Nic bardziej nie przekonało mnie do tego, że Polski Ład jest korzystny dla większości obywateli niż hejt, który wywołał Roman Giertych. Polityk, który chwilowo został rzucony na odcinek prawny, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że program będzie miał znaczenie polityczne.
Nawet w najmniejszym stopniu nie zaskoczyło mnie weto pana prezydenta Andrzeja Dudy. Od początku zakładałem, że TVN pokrzyczy, rytualnie podzwoni kajdanami, a później i tak wszystko spali na panewce. Tak to już w naszym kraju jest, że nie spada w nim włos z głowy tym, którzy mają pieniądze.
Kwestia energii stała się w ostatnich tygodniach paląca. Dominują oczywiście komentarze mówiące o złej Unii, która narzuciła system ETS. Tymczasem każdy dostrzegał już kilkanaście lat temu konieczność budowy elektrowni atomowej.
4,7 proc.! Tylu respondentów uważa, że polska opozycja zdecydowanie jest już przygotowana na przejęcie władzy z rąk Zjednoczonej Prawicy. Gdyby to przekładać na terminologię alkoholową, to mówilibyśmy, że raczej słabe piwo uwarzył anty-PiS.
Od kilku lat w Polsce na serio trwa dyskusja o tym, czy świat staje na krawędzi dalszego istnienia i co jako ludzkość możemy z tym zrobić. Zmiany klimatyczne to hasło, którym straszy się nas niemal codziennie. Na pierwszy rzut oka wszystko się spina. Badania naukowców. Podejmowane wysiłki mocarstw.
W ostatnich tygodniach zewsząd słyszę o szkodliwości Zielonego Ładu w rolnictwie. Zadałem sobie trud przeczytania tych dość ogólnych dokumentów i w sumie nie umiem powiedzieć, co nie podoba się w nim komentatorom. Nie wiem, czy chcą walczyć o to, by stosować tyle chemii co Holendrzy.
Wiedziałem, że w sprawie budowy płotu na granicy – prędzej czy później – odezwą się zieloni sabotażyści. Jak zwykle, gdy naruszany jest interes rosyjski, środowisko zielonych naukowców jest rozgrzane, aby protestować. Tak było chociażby w wypadku budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną.
W Radzie Miasta Krakowa doszło do zaskakującej zmiany miejsc. Platformę Obywatelską, która do tej pory rządziła z Polską 2050 i Przyjaznym Krakowem, chwilowo zastąpiło Prawo i Sprawiedliwość. Dodatkowo funkcję przewodniczącego Rady Miasta utracił członek PO. Niewiele to jednak zmienia w sposobie rządzenia Krakowem, gdzie nadal niepodzielnie rządzi Jacek Majchrowski.