Rzeczpospolita przygłupów
W lipcu minęło 10 lat od momentu, gdy zacząłem pracę w mediach. Wydaje się, że to był ciekawy czas. Internet przełamał monopol telewizji.
W lipcu minęło 10 lat od momentu, gdy zacząłem pracę w mediach. Wydaje się, że to był ciekawy czas. Internet przełamał monopol telewizji.
Polska jako kraj ma jedno z najbardziej restrykcyjnych podejść do dzikiej przyrody w Europie. To u nas chroni się wilki, łosie, niedźwiedzie, bobry i wypłaca odszkodowania za szkody przez nie poczynione. Kontrowersje w Polsce budził odstrzał dzików w związku z ASF.
Ten proces postępuje od dawna, ale w ostatnich tygodniach stał się widoczny jak na dłoni. Donald Tusk, który miał rzucić na kolana polską politykę, wypala się z każdym tygodniem. Powoli przemienia się w podstarzałego bufona oczekującego hołdów, który w gruncie rzeczy nie ma nic ciekawego do powiedzenia.
„Polska będzie wielka albo nie będzie jej wcale” – te słowa Józefa Piłsudskiego dźwięczą mi w uszach po 24 lutego. Wieje huragan zmian na świecie. Możemy je wykorzystać do rozwoju albo czeka nas karłowatość. Na szczęście nie przesypiamy okazji.
Prawo i Sprawiedliwość postanowiło przytulić futrzarskich braci. Mają oni bezsprzecznie swoje pięć minut i z nich korzystają. Ludzie, którzy od trzech lat wylewali wiadra pomyj na rząd, pokazują się teraz na bankietach i konferencjach.
Za nami 1 sierpnia i obchody rocznicy wybuchu Postania Warszawskiego. Media, które jeszcze jakiś czas temu przedstawiały powstańców warszawskich jako antysemitów i morderców Żydów, teraz, w rocznicę mają lepszą zabawę – wyzywanie od faszystów ludzi, którzy przychodzą uczcić rocznicę.
Dobrze, że nie ma jeszcze na świecie urządzenia, które mierzyłoby hipokryzję. Gdyby istniało, to niestety skalę należałoby dostosowywać na ulicy Wiejskiej w Warszawie. Trudno bowiem sobie wyobrazić, żeby można było upaść niżej. Przesadzam?
Pewna nauczycielka LO twierdziła, że prawdziwy intelektualista czyta 100 stron dziennie. – A ty ile wczoraj przeczytałeś? – spytała znienacka. – 25 – odpowiedział skonfundowany uczeń. – To jesteś ćwierćinteligentem – zawyrokowała nauczycielka.
Mamy lipiec, ale temperatura nas nie rozpieszcza. Za oknem 20 stopni. Rano można już zmarznąć. Ludzie, którzy wybrali się pod namioty, muszą teraz bardzo żałować, bo w takich warunkach przyjemny co roku wypoczynek zamienia się w szkołę przetrwania. Zawsze w takich warunkach lubię obserwować dyskusję o globalnych zmianach klimatu. Natychmiast do szturmu ruszają sceptycy, którzy zaczynają prowokować zwolenników globalnego ocieplenia.
Komisja Europejska mnoży warunki wobec Polski. Co chwilę słyszymy, że będziemy musieli się liczyć z kolejnymi absurdalnymi pomysłami.
- Przed nami trudna polityczna jesień. Polacy szykują się, by przetrwać zimę, ale ekologiczne paliwo, do którego przekonywano ich przez ostatnią dekadę, jest rekordowo drogie. Rząd na szybko tworzy ustawę mającą ulżyć obywatelom. To jednak tylko pudrowanie rzeczywistości, bo z drugiej strony Komisja Europejska dociska nas polityką klimatyczną. Jednocześnie już zupełnie wprost nami gardzi, wstrzymując wypłatę środków z KPO. Dokładnie przed takim scenariuszem już w 2017 roku ostrzegał prof. Jan Szyszko. Nie słuchano go - czytamy w tygodniku "Gazeta Polska".
- Trudno nie znaleźć w skandalu gorzowskim analogii do słynnej afery z pracą za seks w Samoobronie. Pani, która była prawdopodobnie mobbingowana i molestowana seksualnie, została zmuszona do wstąpienia do PO, aby móc w ogóle się starać o pracę. Później żądania wobec niej rosły. To jest sytuacja skandaliczna i brak reakcji PO świadczy o tym, że taki jest tam standard - powiedział w wywiadzie dla "Gazety Polskiej Codziennie" Krzysztof Sobolewski, sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości.