„Jaszczury” są wśród nas
Spokojnie przeszedł w tym roku Marsz Niepodległości. Jak na złość w Warszawie nie pojawiło się 150 tys. faszystów, a samo wydarzenie było 100 razy bardziej kulturalne niż sabaty Marty Lempart i Jerzego Owsiaka.
Spokojnie przeszedł w tym roku Marsz Niepodległości. Jak na złość w Warszawie nie pojawiło się 150 tys. faszystów, a samo wydarzenie było 100 razy bardziej kulturalne niż sabaty Marty Lempart i Jerzego Owsiaka.
Muszę przyznać, że jestem rozdarty, jeśli chodzi o dostęp do wschodniej granicy dla polskich dziennikarzy. Oczywiście racjonalne są argumenty za tym, że dzisiejsza sytuacja pozostawia informacyjną lukę, w którą wchodzą białoruskie służby.
Zawsze gdy słuchałem historii o zdobywaniu Troi przez Achajów, dziwiłem się, że ci durni obrońcy zamku dali się tak łatwo oszukać. Nigdy nie zastanawiało mnie to, jak wyglądała dyskusja na temat przyjęcia daru od Greków.
Za nami rekonstrukcja rządu. W ramach przetasowań, na fotelu ministra rolnictwa Grzegorza Pudę zamienił Henryk Kowalczyk. Dodatkowo jego pozycja została podniesiona do rangi wicepremiera.
„11 z ostatnich 14 lat było rekordowo ciepłych, pokrywa lodowa Arktyki kurczy się, ubiegłoroczne szalone ceny ropy naftowej i żywności dały przedsmak chaosu” – czytam na stronie Greenpeace’u. Tak przed szczytem klimatycznym aktywiści przestrzegali polityków, że za kilkanaście lat będą się wstydzić, że nie działali.
Wzruszyłem się, gdy Donald Tusk opowiedział o swojej heroicznej walce o fundusze unijne dla Polski i Polaków. Od razu myśli pobiegły do słynnego tortu, który „król Europy” kroił kilka lat temu, symbolicznie jedząc 300 mld zł z poprzedniej perspektywy.
Komisja Europejska zwróciła się do władz polskich o pilne dostarczenie dowodu zaprzestania działalności wydobywczej węgla brunatnego w kopalni Turów – w ramach środka tymczasowego do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE. Oj, wspaniałe można by wysłać dowody unijnym urzędasom. Spektakularne mogłyby być zdjęcia ze szpitala w Bogatyni, gdzie nie dotarłaby ciepła woda i prąd. Dzieci bawiące się w nieogrzewanych przedszkolach i młodzież siedząca w czapkach podczas zajęć lekcyjnych.
Nie ma polityka w Polsce, który zrobiłby więcej dla rządu Mateusza Morawieckiego w czasie, gdy rządowi nie idzie. Piętrzą się trudności i problemy. Kiedy twardy elektorat zdaje się już myśleć: „Już więcej na nich nie zagłosuję”, wtedy na mównicy sejmowej pojawia się ona. Zawsze gotowa, by ośmieszać partię Donalda Tuska.
Szok i przerażenie europejskich elit. Po tym, jak Niemiec z Amerykaninem wzmocnili pozycję rosyjskiego monopolisty gazowego, cena błękitnego paliwa zaczęła rosnąć. O tym, że tak się skończy, wiedziało nawet 10-letnie dziecko. Decydenci z Europy Zachodniej udawali jednak, że problemu nie ma i nie będzie. Już dziś wiadomo także, jak pójdzie tzw. transformacja energetyczna – skończy się dokładnie tak samo.
Grażyna Wolszczak przejechała się komunikacją miejską, czym podzieliła się na swoim Instagramie. „Dziś DZIEŃ BEZ SAMOCHODU zaprzyjaźniam się więc z komunikacją miejską. Okazuje się, że to nadspodziewanie łatwe! Wpisuję na stronie @wtp_warszawa miejsce, do którego chcę dotrzeć, i za chwilę wiem, skąd i o której odjeżdża mój autobus/tramwaj/metro oraz wiem, o której dotrę na miejsce. I to działa!!!” – napisała entuzjastycznie aktorka.
Od kilku miesięcy trwa kryzys związany z koncesją kopalni Turów. Rząd ma oczywiście problem, a skutki za chwilę uderzą w region związany z przedsiębiorstwem, ale nie sposób nie zauważyć, że niektórzy się z tego wszystkiego cieszą. Oczywiście zadowolona jest opozycja, która od lat ma na swoim pokładzie polityków związanych z organizacją Eko Unia, wspierającą czeską narrację i współpracującą z prawnikami z czeskiej organizacji Frank Bold.
Po Campusie Polska część dziennikarzy zachwycała się żywiołowością dyskusji i możliwościami wymiany argumentów na imprezie Rafała Trzaskowskiego. W domyśle było to, że PiS nigdy nie odpowiada na pytania i unika jakiejkolwiek polemiki.
Polskie władze wprowadziły stan wyjątkowy na granicy polsko-białoruskiej. Mimo że sytuacja jest poważna i do prowokacji na granicy mogło dojść w każdym momencie, to nie wszystkim się spodobało takie postępowanie rządu.
Powrót Donalda Tuska do polskiej polityki miał zmienić wszystko. Miał dać wiarę stronnikom opozycji w zwycięstwo nad PiS-em i odwrócić niekorzystną tendencję sondażową. Nic takiego się nie stało.
Przykro się słuchało polityków opozycji podczas debaty na temat wprowadzenia stanu wyjątkowego. Wyróżniłbym jednak kilka postaci. Np. Władysław Kosiniak-Kamysz był przeciwny wnioskowi rządu, bo nie otrzymał herbaty. Dla Lewicy rozwiązaniem kryzysu na granicy byłoby wpuszczenie wszystkich chętnych na wjazd i w domyśle likwidacja granicy z Białorusią.
Michał Kołodziejczak wyszedł z członkami AgroUnii na ulice. Miała być wojna, a skończyło się na kilkunastu lokalnych blokadach, które utrudniły życie kierowcom. Lider AgroUnii i jego ludzie robią wszystko, żeby zwrócić na siebie uwagę.
„Mówimy o 20-proc. wzroście nakładów na polskie rolnictwo rok do roku. W 2022 r. będzie to 60 mld zł. To z pewnością przełoży się na komfort życia rolników” – z ministrem Grzegorzem Pudą rozmawia Jacek Liziniewicz.