Artykuły autora Grzegorz Broński
Artykuły autora
Sędziowie z Gdańska pojadą do uzdrowiska w Ustce na szkolenie. Jaki koszt? Kwota zwala z nóg!
Trzy dni sędziowie i pracownicy Sądu Apelacyjnego w Gdańsku spędzą w pięciogwiazdkowym Hotel Grand Lubicz - Uzdrowisko Ustka. Tam bowiem odbędzie się szkolenie m.in. z zakresu cyberbezpieczeństwa, mobbingu, sposobach radzenia sobie ze stresem, a zaproszeni sędziowie Sądu Najwyższego będą mówić np. o orzecznictwie TSUE. Zapytaliśmy o koszt i dostaliśmy odpowiedź, ale początkowo sądziliśmy, że to błąd w cyferkach. Jak przekazał nam rzecznik gdańskiej apelacji: cena całkowita brutto wynosi 543.214,00 zł brutto.
"Gazeta Polska": Małe Polki zostaną przemocą odebrane matce?! Sąd poparł Marokańczyka
Porażająca bezduszność sądów. Nakazały, aby dwie małe Polki wróciły do ojca, obywatela Maroka przebywającego we Francji. Pomimo że – jak twierdzi pani Paulina, żona Adnane A. – mężczyzna stosował przemoc fizyczną, ekonomiczną, a także wymuszał przestrzeganie radykalnych zasad islamu. Dlatego schroniły się w Polsce. – Istnieje ryzyko, że dzieci zostaną przymusowo odebrane matce – mówi "Gazecie Polskiej" radca prawny Anna Kołodziejska.
"Ministrowi Żurkowi nie można ufać". Prof. Małgorzata Manowska dla "Gazety Polskiej"
– Są pewne siły, które – ponieważ prezydentem jest pan Karol Nawrocki – próbują metodą faktów dokonanych wyrugować 3 tysiące sędziów z orzekania. Nie wiem, z czym byśmy zostali, gdyby to się udało. Bylibyśmy na spalonej ziemi. Będziemy współpracować z prezydentem. Zręby takiej współpracy już powstały. Nie mogę jednak mówić o szczegółach. Jest konkretny plan, który – mam nadzieję – w miarę szybko zostanie zrealizowany – mówi „Gazecie Polskiej” prof. Małgorzata Manowska, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego.
Co słychać u prokuratora, który zasłynął z akcji z pruciem szaf w KRS? Mamy niespodziankę - zmienił zawód
To był gigantyczny skandal, gdy dwóch prokuratorów - w asyście uzbrojonych policjantów - wtargnęło do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa, a na koniec rozpruto szafy pancerne w pomieszczeniach zajmowanych przez rzeczników dyscyplinarnych, aby zabrać akta prowadzonych przez nich postępowań. Jednym z prokuratorów był Piotr Myszkowiec, o którym później było zaskakująco cicho, choć sporo się działo. Najpierw odszedł z Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej, później całkiem z prokuratury, a niedawno zmienił zawód. Nadal jednak jest prawnikiem - teraz nosi togę z żabotem w niebieskim kolorze. Został bowiem radcą prawnym.