Nawrocki półbogiem?
Z perspektywy koalicji 13 grudnia Nawrocki, niczym jakiś mroczny demiurg, faktycznie zniszczył świat, z tym że ich świat.
Z perspektywy koalicji 13 grudnia Nawrocki, niczym jakiś mroczny demiurg, faktycznie zniszczył świat, z tym że ich świat.
Nawrocki udowodnił, że Tusk już nie jest głównym rozgrywającym w polskiej polityce, że nie jest tak groźny jak obraz, który usiłuje kreować.
Fakt, że Donald Tusk w ostatnich podrygach swojej władzy zdecydował się zrobić z naszego państwa piaskownicę dla najagresywniejszych trolli z Silnych Razem, wyraźnie pokazuje, co chce osiągnąć. Chodzi o jak największy chaos w państwie.
Braun nie jest jedynym kłamcą oświęcimskim. Takimi samymi kłamcami są wszyscy ci, którzy, w imię swoich politycznych gierek, na użytek najbardziej hejterskiej i durnej propagandy, opowiadają brednie o faszyzmie i nazizmie szerzącym się w Polsce.
Ostatnie tygodnie nie były dla Bodnara łaskawe.
Musimy pamiętać, żeby – nieważne jak będą nas prowokować – nigdy nie stoczyć się do ich poziomu.
Za pomocą tysięcy głupawych artykulików, czepiających się ubioru, zachowania czy gestów Nawrockiego bądź Pierwszej Damy, Onety czy „Fakty” będą sukcesywnie budować wobec nich pogardę, starać się delegitymizować ich status.
Każda kolejna zadyma, każda medialna awantura, która zajmie czymś opinię publiczną, odsuwa od Tuska pytania o jego porażkę, a więc i o zasadność jego dalszego trwania w polskiej polityce.
Z jednej strony ujawniane patologie uśmiechu pokazują, w jak głębokim kryzysie demokracji jesteśmy. Jednocześnie to, że potrafimy z nimi walczyć, pokazuje naszą siłę.
W katolicyzmie wciąż tkwi ta niebywała siła, zdolna przekraczać wszystkie przeszkody, tworzyć wspólnotę na przekór nawet najsilniejszym i najbardziej naturalnym barierom.
Reporterów Bez Granic nie interesują działania władzy, które powodują, że Polska, jeśli chodzi o wolność słowa, zamienia się w Białoruś.
Oto ten wspaniały profesjonalizm uśmiechniętych – robienie sobie tzw. selfie (ewentualnie nagrywanie transmisji live) podczas uroczystości pogrzebowych papieża.
Tusk musi być wściekły, patrząc na kolejne kompromitacje Trzaskowskiego. Sam zaś kandydat wykazuje, wiec za wiecem, symptomy coraz większego zdenerwowania i wyczerpania.
Jak Monika mogła zakochać się w kimś, kto aktywizuje całe sieci hejterów, szerzących dezinformację i atakujących dziennikarzy?
To nie tak miało być – to zapewne najczęściej powtarzane dziś przez członków Platformy Obywatelskiej słowa. Trudno się im dziwić. Porażka za porażką, kompromitacja za kompromitacją. Potężny cios, jakim były zaprzysiężenie Nawrockiego i słowa nowego prezydenta. Notowania spadają, wzrasta liczba niezadowolonych (jak na tak krótki okres władzy, jest ich już wyjątkowo dużo). Co więcej, nie widać żadnej „nadziei” dla uśmiechniętej Polski. Żadnego pomysłu czy impulsu, który mógłby zatrzymać ten, jeszcze powolny, upadek. A twarzą tej klęski okazuje się ten, który miał być mesjaszem, Donald Tusk. Pytanie, jak z tej, dla niego fatalnej, sytuacji będzie chciał wybrnąć uśmiechnięty premier i jakie szkody przyniesie to Polsce? - pyta Dawid Wildstein w "Gazecie Polskiej".