Agnieszka Kołodziejczyk
O autorze
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Artykuły autora Agnieszka Kołodziejczyk
W mieście rządzonym przez żonę Budki uczczą pamięć wypędzonych... Niemców. ZNAMY szczegóły
W Gliwicach, w dzielnicy Bojków, wkrótce gościć będzie grupa posłów landtagu Północnej Nadrenii-Westfalii. Niemcy uczczą pamięć... Niemców wypędzonych z Bojkowa po II wojnie światowej. - Dla narodu polskiego promowanie tego typu inicjatyw jest co najmniej nie na miejscu - uważa gliwicki radny i społecznik, Olaf Pest. Dyrektor szkoły, której młodzież weźmie udział w niemieckim spotkaniu, nie widzi w tym nic zdrożnego. Także władze miasta Gliwice – organu prowadzącego szkołę – z prezydent Katarzyną Kuczyńską-Budką z Platformy na czele nie dostrzegają w tym nic złego, choć sama prezydent z delegacją niemiecką się nie spotka.
W mateczniku Budki zarząd powiatu gliwickiego... bez Platformy. Utworzyli go bezpartyjni samorządowcy oraz PiS
W powiecie gliwickim, na Śląsku, nie ma Platformy. Wczoraj w politycznym mateczniku Borysa Budki powołano nowy zarząd powiatu; tworzą go bezpartyjni samorządowcy i Prawo i Sprawiedliwość. Nowy zarząd chce podejmować decyzje w sposób transparentny i demokratyczny. I zadbać o szpital w Pyskowicach. To właśnie w obronie tej placówki stanęli mieszkańcy, którzy zebrali blisko 7 tys. podpisów za odwołaniem Dawida Ramsa związanego z Platformą, poprzedniego starosty gliwickiego. Ramsowi zarzucono w petycji także m.in. brak przejrzystości działań, niedopełnianie obowiązków nadzorczych, ignorowanie protestów i konsultacji społecznych.
"Jesteśmy jedną wielką rodziną". Nasza RELACJA z 314. Pielgrzymki Warszawskiej na Jasną Górę
- Przyszłam na Jasną Górę - pieszo - po raz 26. - mówi nam z dumą 80-letnia Zofia Maliszewska, pątniczka z Warszawy, uczestniczka jednej z najstarszych w Polsce, 314. Pielgrzymki Warszawskiej. - Z przerwami biorę udział w niej od 1984 r. Robię to, bo tak chciała Matka Boska. Usłyszałam, takie zdanie jeszcze w latach 80. XX wieku, i głęboko wierzę, że tak jest. Nigdy się nie bałam konsekwencji pokazywania wiary w czasach komunizmu, nawet gdyby mnie zamknęli i tak dalej - brałabym udział w pielgrzymkach!
10 ton odpadów w sercu Śląska. Tak władze Bytomia związane z PO dbają o czystość w swoim mieście
W historycznym parku im. harcmistrza Franciszka Kachla w Bytomiu, gdzie znajduje się cenne arboretum - nowo powołana spółka miejska Bytomski Zakład Usług Komunalnych składowała blisko 10 ton odpadów. Tłumacząc się, poinformowała WIOŚ w Katowicach, który nadzoruje sprawy ekologii w regionie, że zrobiła to tylko w trybie awaryjnym. Tyle, że BZUK po pierwsze nie ma uprawnień, by w ogóle odpady składować, a po drugie, ledwie miesiąc temu został powołany właśnie po to, by dbać o czystość w mieście. Tak przynajmniej zarekomendował powstanie tej spółki na sesji bytomskiej Rady Miejskiej Michał Bieda, zastępca prezydenta Bytomia, który w ub.r. startował na radnego z list KO, prywatnie syn prominentnej senator Platformy, Haliny Biedy.