Sąd Najwyższy
Tusk uchylił, choć nie mógł uchylić kontrasygnaty. Jest stanowisko Sądu Najwyższego
"Premier, kontrasygnując postanowienie Prezydenta, jedynie przyjął odpowiedzialność przed Parlamentem za ten akt. Postanowienie wraz z podpisem Prezydenta zostało przekazane Sądowi Najwyższemu oraz opublikowane w Monitorze Polskim i wywołało już skutki prawne" - informuje na swojej stronie internetowej Sąd Najwyższy. W opublikowanym stanowisku sędziowie piszą, że zachowanie Donalda Tuska, który mówi publicznie o uchyleniu kontrasygnaty, wprowadza w zakłopotanie. Nawet gdyby hipotetycznie dopuścić możliwość cofnięcia decyzji o wyznaczeniu sędziego Wojciechowskiego, takiego cofnięcia musiałby dokonać prezydent, a nie premier.
Zmiany w Sądzie Najwyższym. I prezes SN upoważniła sędziego do kierowania Izbą Pracy
W związku z niewyłonieniem kandydatów na funkcję prezesa Izby Pracy Sądu Najwyższego i do czasu powierzenia tych obowiązków przez prezydenta wybranemu sędziemu, I prezes SN Małgorzata Manowska upoważniła sędziego Dawida Miąsika do wykonywania czynności związanych kierowaniem Izbą Pracy - poinformował SN.
Klęska prokuratury Bodnara. Chwalili się odkryciem "grupy przestępczej" wśród sędziów, a SN ich zbeształ
Rząd koalicji 13 grudnia od blisko ośmiu miesięcy prowadzi polityczne „igrzyska”, których celem jest zaspokojenie żądzy krwawej zemsty. Wiodącą rolę w tych działaniach pełni bezprawnie przejęta prokuratura, która – jak pokazują liczne przykłady – posuwa się często do skandalicznych metod. Atakuje również sędziów, którzy brali udział w reformowaniu wymiar sprawiedliwości, a co nie podobało się części środowiska. Głośna jest sprawa wykreowania "zorganizowanej grupy przestępczej", która miała stać za rzekomą aferą hejterską. Ale zapadło pierwsze orzeczenie, i od razu pierwsza porażka prokuratury. Niedawno - jak ustalił portal Niezalezna.pl - Sąd Najwyższy wręcz wykpił próbę ograniczenia prawa szykanowanych sędziów do obrony. - Takie postępowania mają na celu jedynie dyskredytację sędziów, na których pada podejrzenie popełnienia przestępstw – mówi w komentarzu dla Niezalezna.pl dr Konrad Wytrykowski, sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku, obrońca sędziego Jakuba Iwańca.