Pięć osób zginęło w ciągu minionej doby w wyniku rosyjskich ostrzałów w obwodach charkowskim, donieckim, dniepropietrowskim i chersońskim na północnym wschodzie, wschodzie i południu Ukrainy - poinformowały w środę w godzinach porannych władze tych czterech regionów. Do najkrwawszego ostrzału doszło jednak w ostatnich dniach w Kijowie, gdzie w poniedziałek zginęły łącznie 34 osoby, w tym chore dzieci.
Na szczycie NATO w Waszyngtonie kanclerz Niemiec Olaf Scholz będzie musiał wyjaśnić niskie wydatki swojego rządu na siły zbrojne, tymczasem niemiecka polityka wojskowa jest dziełem księgowych, a nie geostrategów. W ten sposób trudno będzie odstraszyć Rosję - napisał dziennik "Sueddeutsche Zeitung", mocno krytykując niemiecki rząd.