Jean-Luc Melenchon, lider radykalnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (LFI), należącej do sojuszu Nowy Front Ludowy, który wygrał wybory, w przeszłości sprzeciwiał się NATO, które postrzegał jako "zagrożenie suwerenności narodowej Francji" oraz wzywał do opuszczenia tego sojuszu. Polityk sprzeciwiał się także przekazywaniu uzbrojenia Ukrainie. I pomyśleć, że Francja postawiła na takiego polityka.
W sobotę na nowojorskim Long Island odbył się pogrzeb policjantki Emilii Rennhack. Była jedną z czterech śmiertelnych ofiar pijanego kierowcy, który stracił panowanie nad samochodem i wjechał do salonu kosmetycznego w Deer Park. 30-letnia kobieta, z domu Kowalczyk, przeprowadziła się z rodzicami z Polski do Ameryki, kiedy miała 12 lat.