Rywalizacja z Holandią o pierwsze miejsce w grupie eliminacji piłkarskich mistrzostw świata od początku wydawała się trudnym zadaniem. Po zwycięstwie "Pomarańczowych" 4:0 z Finlandią stała się jeszcze trudniejsza. Holenderskie media triumfalnie ogłaszają, że ich drużyna jest już bardzo blisko awansu na mundial, a Polska ma tylko teoretyczne szanse na zajęcie pierwszego miejsca w tabeli.
Polska reprezentacja w niedzielę zmierzy się z Litwą w eliminacjach piłkarskich mistrzostw świata. Rywale po porażce w Helsinkach z Finlandią stracili już nawet matematyczne szanse by awansować na mundial w 2026 roku. "Trzeba być realistami – w tej chwili nie osiągnęliśmy jeszcze takiego poziomu. Jednak drużyna pokazuje, że próbuje iść do przodu, wszyscy czekamy na zwycięstwa" - mówi Saulius Mikoliunas, rekordzista w liczbie meczów w reprezentacji Litwy.
Iga Świątek wygrała z rozstawioną z numerem 13 Belindą Bencic 7:6 (2), 6:4 i awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 Wuhan. Pojedynek trwał dwie godziny i osiem minut. Kolejną rywalką Świątek na chińskich kortach będzie mająca polskie korzenie Jasmine Paolini.