Zakończony rok spokojny nie był. Do wojny na Ukrainie już się przyzwyczailiśmy, ale jest ona równie krwawa jak na samym początku. Co miesiąc giną tam lub są ciężko ranne dziesiątki tysięcy ludzi. Straty po obu stronach są naprawdę ogromne. Znaczne obszary Ukrainy po prostu się wyludniły. Ale w Rosji już brakuje młodych mężczyzn zdolnych do walki. Po „wypłukaniu więzień” szuka teraz „chętnych” na front w zakładach psychiatrycznych. Gospodarki obu krajów są w ruinie. Rosji powoli zaczyna brakować pieniędzy. Takiej wojny już żadna ze stron nie jest w stanie wytrzymać. Co nie oznacza, że chcą ją zakończyć na jakichkolwiek warunkach.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał na czwartek ostrzeżenia I stopnia. W Nowy Rok w wielu miejscach należy spodziewać się niebezpiecznych opadów śnieżnych, marznącego deszczu oraz zamieci śnieżnych i silnego wiatru.