Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

„Rosyjski Dom” w Warszawie służy kremlowskim służbom. „Łowią” polskich studentów

Pod szyldem krzewienia kultury i nauki kryje się sieć powiązań z rosyjskim wywiadem. Choć warszawski „Rosyjski Dom” oficjalnie zawiesił działalność, jego struktury wciąż aktywnie „łowią” polskich studentów i serwują kremlowską propagandę. Jak się okazuje, kierownik warszawskiej placówki mieszka w blokach FSB w Moskwie. Rodzą się pytania o skuteczność reakcji polskich służb na działalność rosyjskiej agentury wpływu.

Rosyjski Ośrodek Nauki i Kultury (RONiK), to placówka prowadzona przez rosyjską Federalną Agencję ds. Wspólnoty Niepodległych Państw, Rodaków Mieszkających za Granicą i Międzynarodowej Współpracy Humanitarnej „Rossotrudniczestwo”. Tę agencję nadzoruje rosyjski MSZ. RONiK działa w wielu krajach w tym w Polsce – jako tzw. „Rosyjski Dom”.  W założeniu ma być instytucją ochrony i promocji rosyjskiej kultury,  w rzeczywistości jest cynicznym narzędziem wywiadu, dezinformacji i twardej propagandy.

Związki z rosyjskimi służbami

Są dowody łączące pracowników Domów Rosyjskich z rosyjskimi agencjami wywiadowczymi. Niestety – także w Polsce. Ukraińska telewizja informacyjna Kanał 24 dokonała analizy sieci „Rosyjskich Domów” i działalności Rossotrudniczestwa. Stacja zdobyła imiona i nazwiska pracowników oraz miejsce zamieszkania. Jak się okazało, kierownicy i asystenci rosyjskich domów kultury mieszkają przy Akademii SWR (Służba Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej) lub instytutu FSB. 

Tak jest w przypadku Ilji Dmitriewicza Streltsowa (ur. 11 kwietnia 1979 r.) – kierownika przedstawicielstwa Rossotrudniczestwa w Rzeczypospolitej Polskiej. Mieszka w Moskwie przy ul. Letcziki Babuszkina 39 – w budynku dla pracowników FSB. Znajduje się on około 100 metrów od Moskiewskiego Instytutu Granicznego FSB i w pobliżu Akademii Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej.

Łowy na studentów i liderów opinii

Jak wygląda działalność Domu Rosyjskiego w Polsce? Bardzo groźnie. Od marca wzmógł swoją działalność w internecie. Podaje dalej komunikaty rosyjskiej centrali. 

Okazuje się, że rosyjskie uczelnie wyższe bez przeszkód „łowią” studentów w Polsce. Ambasada wschodniego sąsiada i profil Domu Rosyjskiego w Polsce na stronach internetowych i Facebooku w kwietniu ogłosiły otwarty nabór do Uniwersytetu Przyjaźni Narodów im. Patrice’a Lumumby.  Radzą – w przystępny sposób, po angielsku - jak dostać się na studia na preferencyjnych warunkach. 

To nie wszystko. Profil Domu Rosyjskiego w Polsce zaprosił w kwietniu do udziału w letnim programie, który umożliwi studia na Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym im. M.W. Łomonosowa. Kusi 99 proc. zniżką na czesne.  

Reklamuje również w mediach społecznościowych program młodzieżowy Ross Cooperation – Nowa Generacja. Oferuje wyjazd do Rosji dla „młodych liderów”, którzy chcą poznać ten kraj „od środka”.  

Dom Rosyjski w Polsce wiosną propagował również projekt „Dyktant Zwycięstwa”. Celem jest „zachowanie prawdy o Wielkiej Wojnie Patriotycznej 1941-1945 oraz ochrona naszej historii przed fałszerstwem”. Odbędzie się w 77 krajach świata. 

Promował również III międzynarodowy konkurs „Moja Rodzina w historii” – na najlepszy esej dotyczący rosyjskiej genealogii, emigracji i historii oraz 26. Konkurs Puszkina,  skierowany do „rosyjskich nauczycieli z bliskiej i dalekiej zagranicy”. 

Oficjalnie polskie władze nie podjęły do tej pory żadnej interwencji ws. działań Domu Rosyjskiego w naszym kraju. 

25 lutego 2026 na jego fanpage`u pojawiła się informacja o „tymczasowym zawieszeniu” działalności. Poinformowano, że kwestiami kształcenia obywateli polskich na rosyjskich uczelniach zajmie się rosyjska placówka na Węgrzech.  Ale jak widać rosyjska „tuba propagandowa” i agentura wpływu działa dalej, być może na zmienionych zasadach. 

 

Źródło: Niezależna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej