Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Polska - za sprawą rządu Tuska - traci dobrą koniunkturę w USA. "Miejsce modelowego sojusznika zajęli Niemcy"

Gotowość do rozmowy i znalezienia wspólnej płaszczyzny z rozsądnymi siłami w Europie jest dzisiaj zaskakująco większa niż pewnie rok temu. Jest więcej pokory i chęci wyjścia z konstruktywną ofertą. Niestety Polska nie wydaje się być beneficjentem tego trendu - ocenił, wracający z rozmów w USA, Tomasz Szatkowski, członek Rady Bezpieczeństwa i Obrony przy prezydencie RP, sekretarz generalny EKR.

W piątkowym wywiadzie dla jednego z największych zachodnich tytułów prasowych - "Financial Times" - Donald Tusk, szef polskiego rządu, zakwestionował "lojalność" najważniejszego sojusznika Polski - Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie zaapelował o "wzmocnienie unijnej klauzuli wzajemnej obrony". Tusk powiedział w rozmowie z gazetą, że „największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)”.

Wywiad można potraktować jako kwintesencję działań polityki rządu Donalda Tuska, próbującego dystansować się do Stanów Zjednoczonych, zacieśniając jednocześnie współpracę obronną z Unią Europejską. Przejawem tego był choćby trwający w Polsce spór o unijny mechanizm SAFE, oceniany jako zastrzyk pieniędzy dla niemieckiej i francuskiej zbrojeniówki. Do tego dochodzi m.in. wielokrotna krytyka administracji Donalda Trumpa przez obecnego premiera polskiego rządu.

To jest narażanie naszego bezpieczeństwa. Jedynym postulatem Władimira Putina po ataku na Ukrainę było to, żeby NATO i USA wycofały się m.in. z Polski. I to jest stawka w tej grze. Polski premier podważający te relacje, realizuje cały czas reseciarskie interesy

- tak wywiad dla "FT" ocenił Michał Rachoń, dyrektor programowy TV Republika.

Pragmatyczne Niemcy - prymusem

Tomasz Szatkowski, były ambasador RP przy NATO, obecnie sekretarz generalny Europejskich Konserwatystów i Reformatorów oraz członek Rady Bezpieczeństwa i Obrony przy prezydencie RP Karolu Nawrockim, zwrócił uwagę, że takie nastawienie obecnego rządu w obecnym układzie geopolitycznym jest pewnego rodzaju marnowaniem dobrej koniunktury bezpieczeństwa dla Polski.

Szatkowski spotkał się w ostatnich dniach w USA z przedstawicielami Kongresu i administracji oraz think tankami .

"Gotowość do rozmowy i znalezienia wspólnej płaszczyzny z rozsądnymi siłami w Europie jest dzisiaj zaskakująco większa niż pewnie rok temu. Jest więcej pokory i chęci wyjścia z konstruktywną ofertą. Niestety Polska nie wydaje się być beneficjentem tego trendu"

- ocenił były ambasador przy NATO.

Dodał, że wywiad Tuska dla "FT" jest "tylko jednym z mocno odnotowywanych elementów tego zjawiska".

"Tymczasem, w Departamencie Wojny, dzięki pragmatycznej polityce Merza, miejsce modelowego sojusznika zajmują już Niemcy"

- wskazał Tomasz Szatkowski.

Departament Wojny blisko współpracuje z Niemcami

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na stanowisko Elbridge'a Colby'ego, podsekretarza obrony USA ds. politycznych. Zamieścił on w mediach społecznościowych serię wpisów poświęconych niemieckiej strategii zbrojeń.

Ocenił, że Donald Trump "słusznie wskazał, że Europa musi się bardziej starać, a NATO nie może być papierowym tygrysem" i Europa zaczęła to robić.

"Jak powiedział sekretarz generalny NATO, Mark Rutte, działanie zamiast słów. >>Systemy obrony powietrznej, drony, amunicja, radary, zdolności kosmiczne - to one zapewnią nam bezpieczeństwo<<. Niemcy przejmują teraz w tym wiodącą rolę. Po latach rozbrajania Berlin się mobilizuje. Departament Wojny już blisko współpracuje z europejskimi sojusznikami, zwłaszcza z Niemcami, by przyspieszyć transformację w kierunku NATO 3.0"

- napisał Colby.

"Nowa strategia wojskowa Berlina wskazuje wyraźną drogę naprzód. Z niecierpliwością oczekujemy bliskiej współpracy z RFN w celu jej wdrożenia" - dodał.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej