Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Jest decyzja w sprawie cen paliw. Kierowcy bez powodów do optymizmu

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie znajdzie podstaw do interwencji w sprawie rosnących cen paliw. Zdaniem UOKiK za podwyżkami stoi konflikt na Bliskim Wschodzie i wzrost światowych notowań ropy - a nie nieuczciwe praktyki. Inaczej oceniał sytuację prezes NBP Adam Glapiński.

Polscy kierowcy z niedowierzaniem patrzą na ceny na dystrybutorach - ceny paliw ciągle rosną. Pytania o to, czy ktoś w końcu to zatrzyma, były coraz głośniejsze. Teraz nadeszła oficjalna odpowiedź.

Kilka dni temu prezes Narodowego Banku Polskiego profesor Adam Glapiński nie gryzł się w język. Stwierdził wprost, że ceny na stacjach paliw - zwłaszcza w centrum Warszawy - wystrzeliły bez żadnych podstaw, a głównym motorem podwyżek był strach związany z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie, a nie realne zmiany w kosztach. UOKiK zapowiedział analizę sytuacji pod kątem ewentualnego naruszenia reguł konkurencji. Kierowcy i komentatorzy czekali na werdykt.

UOKiK: nie ma podstaw do interwencji

Jak się okazało, urząd nie zamierza interweniować w sprawie cen paliw.

Obecna sytuacja zawirowania na rynku paliw spowodowana jest wybuchem konfliktu z Iranem, niepewnością co do dostaw ropy naftowej z terenu Zatoki Perskiej i gwałtownym wzrostem światowych notowań ropy naftowej i paliw płynnych. Nie wynika zatem z nieuczciwych praktyk przedsiębiorców działających na rynku

–  poinformował UOKiK.

Urząd przyznał, że otrzymuje sygnały o wzroście cen w sprzedaży detalicznej, natomiast nie odnotował skarg dotyczących sprzedaży hurtowej.

Decyzja UOKiK zamknęła drogę do szybkiej interwencji. Kierowcy pozostają z rachunkiem za tankowanie, który jeszcze kilka tygodni temu byłby nie do pomyślenia - i z perspektywą kolejnych podwyżek...

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej