Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"To jest już zdrada stanu". Cieszyński o braku przygotowań rządu Tuska do zapowiadanego ataku ze strony Rosji

Jeżeli jest tak, że prezes Rady Ministrów wie o tym, że grozi nam w perspektywie kilku miesięcy konflikt zbrojny i nie widzimy jakichś masowych przygotowań, żeby ten atak odeprzeć to tak, jest to zamach stanu - ocenił na antenie Telewizji Republika Janusz Cieszyński.

Donald Tusk w niedawnym wywiadzie dla "Financial Times" podważał lojalność Stanów Zjednoczonych wobec krajów NATO, by w tej samej rozmowie wspomnieć o tym, że w ciągu kilku miesięcy dojdzie do ataku Rosji na jeden z krajów sojuszu.

Kilka dni później pojawiła się informacja o tym, że USA planują wycofać część żołnierzy z Niemiec. Jednak polski premier pomimo sugestii uznał, że Polska nie powinna zabiegać o przekierowanie amerykańskich wojskowych na nasz teren.

Za lekkomyślność Donalda Tuska płaci de facto cała Polska. Nie musimy się dzisiaj bardzo rozglądać, żeby zobaczyć, że są bardzo poważne zagrożenia na świecie. Nasze bezpieczeństwo nie jest nam dane raz na zawsze

- skomentował na antenie Telewizji Republika Janusz Cieszyński.

"I to jest już zdrada stanu"

Nawiązując do wypowiedzi szefa obecnego rządu na temat zagrożenia konfliktem zbrojnym odparł, że "albo jest to kłamstwo i jest to wstyd albo jest to prawda i nie jesteśmy na to przygotowani - i to jest już zdrada stanu".

Jeżeli jest tak, że prezes Rady Ministrów wie o tym, że grozi nam w perspektywie kilku miesięcy konflikt zbrojny i nie widzimy jakichś masowych przygotowań, żeby ten atak odeprzeć to tak (jest to zamach stanu - red.)

- odparł dopytywany.

Dodał, że Donald Tusk powinien jeździć po wszystkich europejskich stolicach i alarmować, że "grozi nam gigantyczne niebezpieczeństwo". - Musimy się zbroić, musimy wystawić wojska wzdłuż granicy. Musimy zrobić wszystko, żeby ten atak się nie powiódł - wymieniał Cieszyński zadania, które powinien przeprowadzić rząd w obliczu zapowiadanego zagrożenia.

Zwrócił uwagę, że takiego zachowania ze strony rządu obecnie nie ma. Przypomniał ofensywę dyplomatyczną Polski, która miała miejsce przed pełnoskalową wojną na Ukrainie.

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej