Kontynuacja komunistycznej pustki aksjologicznej
Aby uczciwie ocenić tzw. transformację ustrojową, w tym 4 czerwca, należy sobie odpowiedzieć przynajmniej na kilka pytań
Aby uczciwie ocenić tzw. transformację ustrojową, w tym 4 czerwca, należy sobie odpowiedzieć przynajmniej na kilka pytań
Słynny niegdyś twórca, krytyk i myśliciel Karol Iżykowski, autor określenia „X muza” w odniesieniu do sztuki kina, nie był zbyt lubiany przez kolegów literatów, bo miał okropny zwyczaj, że gdy jakiś kontrowersyjny pogląd stawał się znienacka modny, zgryźliwy pan Karol oświadczał: „Ale ja już o tym pisałem w roku 1900… tam którymś”, i co gorsza, zawsze miał rację. Nie porównując się do mistrza, muszę wyznać, że mam podobny kłopot, a chcąc zdobywać nowych czytelników, musiałbym wciąż cytować siebie samego albo ciągle pisać o tym samym, co niniejszym czynię.
Powołanie komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów w Polsce, niezależnie, że powinna powstać wcześniej i mieć lepszą obudowę informacyjną, jest wielkim sukcesem obozu niepodległościowego.
Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza, kierowana przez premiera Pedro Sancheza, przegrała wybory do władz regionalnych i samorządowych.
Wokeizm, ideologia przebudzenia, nie ma nic wspólnego ze świadomością niesprawiedliwego traktowania społeczeństwa, ze sprawiedliwością społeczną ani godnością ludzką. To szaleństwo skierowane przeciw Zachodowi, chrześcijaństwu, rodzinie i prawdzie.
Polacy to naród, który kocha przyrodę. Jako społeczeństwo gremialnie też stajemy w obronie słabszych i krzywdzonych – zawsze gdy jest taka potrzeba. Chyba największym tego dowodem jest nasze zachowanie po wybuchu wojny na Ukrainie.
Przed wyborami prezydenckimi z 2008 r. w tym punkcie kampanii prawyborczej na czele partii sondaże pokazywały Rudy’ego Gulianiego i Hillary Clinton. Oboje odpadli z wyścigu. W 2012 r. w Partii Republikańskiej na czele sondaży tuż przed konwentyklami w Iowa był Newt Gingrich. Potem niewiele zdziałał. Historia amerykańskich prawyborów, przynajmniej tych ostatnich, mówi nam, że początkowi faworyci niekoniecznie muszą stanąć do ostatecznej rozgrywki o Biały Dom.
Natalia Janoszek to postać, która w mediach lansowała się na gwiazdę, co pozwoliło jej zbudować karierę w rodzimej rozrywce. Po mistrzowsku od strony PR-owej wykreowała opowieść o samej sobie. Naprawdę głośno zrobiło się o niej niedawno, po tym jak została zdemaskowana w programie „Dziennikarskie zero”. Krzysztof Stanowski prześwietlił celebrytkę i okazało się, że jej kariera opiera się na fikcji.
Jakiś czas temu wpadł mi w ręce pożółkły egzemplarz kierowanej wtedy przez Maurycego Mochnackiego „Gazety Polskiej” ze stycznia 1830 r. Uwagę naszych dziennikarskich antenatów w drugim miesiącu powstania listopadowego zaprzątały dwie kwestie: rozbudowa wojska i oczyszczanie Polski z rosyjskich wpływów i agentury.
Wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak poinformował o podpisaniu przez Polskę kontraktu na dostawy pocisków rakietowych Hellfire. Staną się one uzbrojeniem śmigłowców wsparcia AW149 i docelowo uderzeniowych AH-64E Apache Guardian. To kolejny ważny krok w kierunku budowania potężnej i kompleksowo uzbrojonej armii.
To kolejny cios w reżim Putina i Łukaszenki. Mariusz Kamiński, szef MSWiA, wpisał na listę sankcji 365 obywateli Białorusi oraz kolejnych rosyjskich oligarchów i powiązane z nimi spółki.
To bardzo przewrotne pytanie, bo w Polsce mamy demokrację opartą na wyborcach, którzy już nieraz zaskoczyli polityków, często głosując wbrew przewidywaniom sondaży, a nawet najtęższych głów analityków. PiS będzie rządził, póki chcą tego wyborcy, chyba że ktoś „skręci” głosowanie i poda wyniki odbiegające od rzeczywistości.
Od kilku dni nie jest jasne, co się dzieje się z okrętem „Iwan Churs”. To jedna z najnowocześniejszych jednostek rosyjskiej floty, przeznaczona do zwiadu radioelektroniczego i walki elektronicznej. W zeszłym tygodniu wpłynęła na Morze Czarne przez cieśninę Bosfor.
„Uderz w stół, a nożyce się odezwą” – to stare polskie przysłowie odnosi się nie tylko do reakcji Tuska i towarzyszy na ustawę o komisji ds. rosyjskich wpływów, którą przyjął Sejm i podpisał prezydent RP, lecz także do reakcji Brukseli i Waszyngtonu.
Takie decyzje jak ta o powołaniu komisji ds. badania rosyjskich wpływów mają jeden pewny skutek. Opozycja ustawia się w jednym szeregu i zaczyna mówić jednym głosem. Nie ma już żadnych różnic ani niuansów. Wszyscy więc na wyścigi rzucili się krytykować ustawę i faktycznie bronić rosyjskich wpływów w polskiej polityce.
Kilka lat temu media rozkręciły wielką aferę. Jak krzyczały nagłówki i emocjonowali się reporterzy oraz goście w telewizyjnych studiach, Kościół jednoznacznie zaangażował się w kampanię wyborczą po stronie Prawa i Sprawiedliwości.
Trudno na gorąco wyjaśnić, czego byliśmy świadkami w minionym tygodniu. W wydarzeniach w obwodzie biełgorodzkim i wszystkim, co się z tą akcją wiąże, trwa wojna informacyjna, nie tylko w celach propagandowych, lecz także politycznych i wojskowych. Wiemy już jednak na pewno, że w ramach Sił Zbrojnych Ukrainy działają, i to dość skutecznie, formacje rosyjskie. Na razie mowa o dwu ugrupowaniach: Rosyjskim Korpusie Ochotniczym i Legionie Wolność Rosji.
W Alzacji, której stolicą jest Strasburg, najbardziej popularna potrawa to choucroute, czyli kiełbasa z kapustą.