Waldemar Żurek
Cieszyński ujawnił notatkę, która zburzyła narrację Żurka. Teraz będzie ścigać go prokuratura
Poseł Janusz Cieszyński ujawnił notatkę służbową funkcjonariuszy Służby Więziennej dotyczącą próby doręczenia Michałowi Sopińskiemu decyzji o odwołaniu go z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Teraz ministerstwo sprawiedliwości złożyło do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez polityka, choć ujawnił on tylko dokumenty, które udostępniono mu podczas interwencji poselskiej. Waldemar Żurek uderza w Cieszyńskiego pisząc o bezprawiu. Polityk zdążył już skomentować sprawę.
Żurek znów grozi prezydentowi? Padły słowa o „rygorach” i „rażącym łamaniu konstytucji”
Waldemar Żurek pytany w Sejmie o możliwość nieodebrania przez prezydenta Karola Nawrockiego ślubowania od Macieja Berka, przypomniał o toczącym się postępowaniu i zagroził przed konsekwencjami niestawienia się na wezwanie prokuratury. „Musi się stawić, bo inaczej będą rygory stosowane” – grzmiał. Żurek przekonywał również, że prezydent „ma odebrać ślubowanie, a nie może grzebać w życiorysach”, zarzucając Nawrockiemu „rażące łamanie konstytucji”.
W sieci zawrzało po słowach Żurka na ukraińskim święcie. „W kajdankach do sądu i do aresztu”
Waldemar Żurek podczas obchodów Dnia Niepodległości Ukrainy w Warszawie mówił o setkach polskich prokuratorów zaangażowanych w ściganie „każdego przejawu nienawiści” i zapowiadał, że osoby, które „obrażają, lżą, biją”, mogą następnego dnia trafić do sądu w kajdankach. Wystąpienie wywołało ostrą reakcję w internecie. - Waldemar Żurek grozi Polakom ponad setką prokuratorów oraz policją podczas święta Ukraińców - nota bene: obchodzonego przez nich w gościnnej Polsce. I mówi to człowiek, który wyzywał polskiego Prezydenta na pojedynek bokserski i szkaluje polskich funkcjonariuszy publicznych - napisali "Prawnicy dla Polski".