Ziobro w USA. Żurek: Będziemy robić wszystko, by postawić go przed sądem
Agencja Reutera poinformowała w poniedziałek, że zgodnie z jej ustaleniami zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau wydał instrukcje departamentowi odpowiedzialnemu za sprawy konsularne w Waszyngtonie, by polecił wydanie wizy Ziobrze przez ambasadę USA w Budapeszcie.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował na antenie TVP Info w likwidacji, że Polska zwróciła się do Stanów Zjednoczonych o informację, na jakich zasadach Ziobro przybył do USA i jaki przysługuje mu tam status.
Do tej pory nie dostaliśmy ani jednej potwierdzonej informacji
– dodał.
Żurek wskazał też, że "z dużym zdziwieniem” przyjmuje informacje dochodzące z USA.
Jeżeli rzeczywiście udzielono mu (Ziobrze – red.) jakiegoś nadzwyczajnego statusu, to chciałbym, żeby nasz sojusznik rozmawiał z nami na ten temat, żeby zobaczył, jakie mamy zebrane dowody w sprawie ministra Ziobry
- powiedział Żurek.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Będziemy robić wszystko, żeby postawić pana Ziobrę przed polskim sądem i rozwiać te wszystkie wątpliwości, które teraz podsyca, że jest ścigany politycznie
– podkreślił.
Błaszczak: To jest kompromitujące
Do sprawy odniósł się na antenie Radia Republika Mariusz Błaszczak, poseł PiS.
Jest czymś bardzo kompromitującym dla rządu Donalda Tuska, dla ministra Żurka, dla samego Donalda Tuska, że pan minister Zbigniew Ziobro wyjechał do Stanów Zjednoczonych
– ocenił polityk.
Błaszczak podkreślił, że "najbardziej kompromitującym zdarzeniem było to, jak to prokuratura zapowiadała śledztwo o pomocnictwie w wyjeździe ministra Ziobry, a rzecznik prasowy prokuratury stwierdził, że minister Ziobro wyjechał legalnie, czyli miało być śledztwo o pomocnictwie w ucieczce, chociaż ucieczki nie było".
To jest kompromitujące, gdyż cały obóz władzy Donalda Tuska, ci silni razem szczególnie, ci fundamentaliści, byli karmieni właśnie igrzyskami, byli karmieni zemstą, a tu okazuje się, że do zemsty nie może dojść, a więc kierownik się wściekł, zobaczymy, co zrobi z tym Żurkiem
– podsumował.